Pierwsza świeczkowa lekcja Lucii
W migotliwym blasku jej biodra nauczyły się kołysać pod moimi rękami – i o wiele więcej.
Kult Cueki w Blasku Świec: Kruchy Wdzięk Lucii
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Ramada stała jak sekret wyszeptany w noc, jej strzechowy dach zakrzywiony nad ścianami z plecionych trzcin, które pozwalały bryzie nieść nuty jaśminu z ogrodu za nimi. Powietrze było gęste od zapachu nocnokwitu, ciężki perfum, który mieszał się z lekką słoną nutą odległego morza, oplatając mnie jak zaproszenie do rozpasania. Wynająłem to miejsce specjalnie dla tego – dla niej. Lucia Vargas, z jej śnieżnobiałymi włosami łapiącymi światło świec jak świeży szron na zimowej gałęzi, weszła do środka w prostej białej bluzce wpuszczonej w zwiewną czarną spódnicę, która opinała jej drobną sylwetkę na tyle, by sugerować ciepło pod spodem. Jej obecność natychmiast wypełniła przestrzeń, ta fryzura pixie z długimi wiszącymi pasmami oprawiająca jej delikatną twarz, jej jasnobrązowa skóra zdająca się pochłaniać i odbijać złoty migot w równym stopniu. Poczułem, jak mój oddech zamiera na jej widok, sposób, w jaki jej ciemnobrązowe oczy przeskanowały pokój, zanim zatrzymały się na mnie, niosąc głębię mówiącą o ukrytych ogniach pod jej przyjaznym zachowaniem. Jej ciemnobrązowe oczy spotkały moje przez przestrzeń, i coś w jej uśmiechu, ciepłym i trochę nieśmiałym, przyspieszyło mój puls. To subtelny łuk jej warg, w parze z miękkim blaskiem w jej spojrzeniu, poruszyło coś pierwotnego we mnie, głód, który karmiłem od pierwszego spojrzenia na jej zdjęcie. „Gotowa na pierwszą lekcję?” – zapytałem, podając chusteczkę do Cueki. Mój głos wyszedł pewniejszy, niż się czułem, lniana tkanina chrupiąca między palcami, wyszyta tradycyjnymi wzorami, które teraz wydawały się naładowane możliwościami. Wzięła ją, jej palce musnęły moje, lekkie jak obietnica. Dotyk pozostał w mojej głowie, elektryczny i ulotny, wysyłając dreszcz w górę ramienia, gdy wyobraziłem sobie te same palce badające więcej. Świece migotały w szklanych latarniach zawieszonych na belkach, rzucając złote kałuże na drewnianą podłogę usłaną płatkami róż. Każde płomienie tańczyło niezależnie, cienie bawiły się na ścianach z trzciny jak kochankowie w sylwetce, powietrze ogrzewało się ich...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





