Piekielna Rywalizacja Saowapha na Targu
W zacienionych kramach Chiang Mai rywalizacja rozkwita w zakazanym ogniu.
Nieśmiałe Płatki Saowaphy w Tajskim Rozkwicie Rozpusty
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Nocny targ w Chiang Mai pulsował życiem, ale ja widziałem tylko ją — Saowapha Kittisak, tę delikatną tajską piękność z bardzo długimi czarnymi włosami z fioletowymi pasemkami, zajmującą mój najlepszy kram. Jej ciemnobrązowe oczy błyszczały wyzwaniem, jasnokaramelowa skóra lśniła pod lampionami. Nasza rywalizacja rozpaliła coś głębszego, żar, który pochłonie nas za skrzynkami z kwiatami po zamknięciu, z płatkami rozsypującymi się jak sekrety w duszny powietrzu. Powietrze na nocnym targu w Chiang Mai było gęste od zapachu jaśminu i frangipani, lampiony kołysały się jak świetliki złapane w bryzę. Zagarnąłem ten najlepszy kram lata temu, prosto w sercu targu, gdzie schodzili się turyści i lokalsi. Ale tam była ona, Saowapha Kittisak, układająca swe delikatne orchidee z precyzją granicząca z obsesją. W wieku 21 lat była wizją kruchej urody — drobna, 157 cm wzrostu, jej jasnokaramelowa skóra bez skazy, te bardzo długie proste jedwabiste czarne włosy z fioletowymi refleksami spływające po plecach jak rzeka północy. Jej ciotka przysłała ją z Bangkoku, dowiedziałem się później, łamiąc jakiś rodzinny dekret, ściskając wisiorek dyndający jak talizman między jej małymi piersiami 32A. Ale wtedy znałem tylko rywalizację. „Ten kram jest mój, Niran”, powiedziała, głos miękki, ale ostry jak stal, ciemnobrązowe oczy wpiły się w moje. Podszedłem bliżej, górując nad jej smukłą sylwetką, czując to pociągnięcie — słodką nieśmiałość walczącą z iskrą ognia. „Masz nerwy, mała dziewczyno od kwiatów. Moja rodzina trzyma to miejsce od pokoleń”. Nie ustąpiła, jej delikatne dłonie wskazywały na kwiaty. Kłóciliśmy się, gdy targ pustoszał, głosy wznosiły się pośród gasnącego gwaru. Jej policzki zapłonęły, ta nieśmiała postawa pękła na tyle, by odsłonić kobietę pod spodem. Do zamknięcia kramy opustoszały, ale napięcie między nami tliło się, wciągając nas w cienie za jej skrzynkami lilii. Ostatni sprzedawcy pakowali manatki, zostawiając targ labiryntem cieni i unoszących się zapachów. Saowapha i ja staliśmy nosek w nosek za jej...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





