Panowanie Caroliny Zapieczętowuje Wieczne Płomienie
Na balkonie hacjendy spokojna dominacja Caroliny kuje niezniszczalne więzi w pożarze poddania.
Spokojna hacjenda Caroliny uwalnia pierwotne rządy
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


W zmierzchowym blasku balkonu hacjendy Carolina Jiménez stoi spokojna, jej bardzo długie blond włosy opadają jak złota zasłona. Rywale krążą, oczy głodne jej spadku, ale jej spokojne spojrzenie obiecuje wymianę mocy, która zapieczętuje losy. Szepty jedwabiu i skóry zapowiadają nadchodzącą orgię, płomienie pożądania rozpalają wieczną lojalność. Wielki balkon hacjendy wychodził na pagórkowate wzgórza Jalisco, gdzie słońce nisko opadało, malując niebo odcieniami płomiennej pomarańczy i głębokiego fioletu. Carolina Jiménez stała w centrum, jej smukła sylwetka o wzroście 5'5" otulona w przejrzystą białą jedwabną suknię, która falowała delikatnie w wieczornym powiewie. Jej bardzo długie proste blond włosy spływały po plecach jak rzeka złota, oprawiając owalną twarz i ciepłą opaloną skórę. Ciemnobrązowe oczy emanowały spokojną równowagą, która maskowała burzę szalejącą w środku. W wieku 19 lat uosabiała cichą moc, jej 32B cycki unosiły się równomiernie z każdym spokojnym oddechem. Ramon Vargas, jej wierny kochanek, stał po lewej, jego muskularna meksykańska budowa napięta, ciemne oczy przeszukiwały intruzów. Isabella Ruiz, z krągłą sylwetką i figlarnym uśmiechem, stała po prawej, lojalność wyryta w spojrzeniu. Ale potem nadciągnęli rywale: Victor Hale, wysoki Amerykanin o ostrych rysach z roszczeniami do rodzinnego spadku na podstawie jakiegoś sfałszowanego dokumentu, i jego wspólnik, cienista postać, która wcześniej się wymknęła. Victor wystąpił naprzód, głos dudnił. "Ta ziemia jest moja z prawa, Carolina. Sekrety twojego medalionu cię nie uratują." Wargi Caroliny wygięły się w spokojny uśmiech, nieporuszona. Dotknęła świecącego antycznego medalionu na szyi, jego puls synchronizował się z biciem jej serca. "Spadek nie zdobywa się papierem, Victor. Zapieczętowuje się go poddaniem." Jej głos był miękki, jak szept na wietrze, a jednak panował nad powietrzem. Ramon warknął nisko, ale ona położyła dłoń na jego ramieniu, uspokajając go. Oczy Isabelli błyszczały oczekiwaniem, wiedząc o planie Caroliny. Balkon był ozdobiony kutymi żelaznymi balustradami, puszystymi poduszkami na niskich kanapach i migoczącymi pochodniami rzucającymi tańczące cienie. Skórzane kajdanki...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





