Ofiarowanie Dali naznaczone burzą
W ryku gromu jej skóra lśniła jak zakazany jedwab pod moimi czczącymi dłońmi.
Obsesyjne Namaszczenie w Pawilonie: Dalii Poddająca się Zasłona
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Burza nadciągnęła bez litości, ciskając strugami deszczu w ogromne okna pawilonu, zamieniając świat na zewnątrz w rozmazany szał szarości i czerni, nieustanne łomotanie o dach wibrowało przez drewniane belki jak bicie serca jakiejś pierwotnej furii. Powietrze w środku niosło ostry zapach ozonu i mokrej ziemi, wdzierające się przez każdą szparę, chłodząc moją skórę, choć stałem tam przemoczony po nagłym biegu z samochodu. Przybyłem do tego odosobnionego schroniska nad plażą w poszukiwaniu samotności, takiej, co płynie z wiecznie walących fal i nieba na tyle rozległego, by połknąć myśli, ale los – albo coś bardziej celowego – miał inne plany, plany, które wzbudziły cichą ekscytację w mojej piersi, gdy otrząsałem wodę z płaszcza. Dalia Mansour, enigmatyczna gospodyni pawilonu, powitała mnie ciepłem, które przecięło chłód jak słońce przebijające chmury, jej obecność natychmiast owinęła mnie jak jedwabny szal chroniący przed zimnem. Jej oliwkowa opalenizna lśniła w gasnącym świetle, gładka i promienna jak wypolerowana brąz pod słabymi latarniami, jej chłodne popielate włosy opadały w niedbałym teksturowanym bobie, idealnie ramy dla bursztynowych brązowych oczu, tych oczu trzymających głębie pradawnych sekretów, które niepokojąco przyspieszyły mój puls. Była elegancją wcieloną, tajemnicza, a jednak zapraszająca, jej smukła sylwetka o wzroście 5'6" poruszała się z gracją, która ścisnęła mi klatkę piersiową, każdy krok to płynny taniec, który nieubłaganie przyciągał mój wzrok, budząc wspomnienia półsformułowanych fantazji z poprzednich wizyt. Gdy grom trzasnął nad głową, ogłuszający huk, który zatrząsł szybami i przesłał dreszcz w dół mojego kręgosłupa, zaoferowała mi schronienie w wewnętrznych komnatach, jej głos to miękka melodia z subtelnym akcentem egipskiego pochodzenia, toczący się jak pustynne wiatry nad wydmami. „Burza minie, panie Hale” – powiedziała, ale jej spojrzenie zatrzymało się na moim o ułamek za długo, obiecując, że to, co między nami się burzyło, może szaleć dłużej, jej pełne usta wygięły się na tyle, by zasugerować ukryte zaproszenia. Poczułem to wtedy,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





