Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty

Zaufanie wykute w pocie i skale prowadzi do miażdżącego wytrysku przy nieugiętej skale

A

Amelia z gracją nurkuje w powietrzne ekstazy

ODCINEK 2

Inne Historie z tej Serii

Jedwabne Przebudzenie Amelii w Tkaninach Akrobatycznych
1

Jedwabne Przebudzenie Amelii w Tkaninach Akrobatycznych

Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty
2

Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty

Skręcona Plątanina Amelii w Trójkowym Chaosie na Jedwabiach
3

Skręcona Plątanina Amelii w Trójkowym Chaosie na Jedwabiach

Lot Amelii na Festiwalu w Publiczne Niebezpieczeństwo
4

Lot Amelii na Festiwalu w Publiczne Niebezpieczeństwo

Dominujące Wzniesienie Amelii nad Studiowym Poddaniem
5

Dominujące Wzniesienie Amelii nad Studiowym Poddaniem

Ostateczne wolne spadanie Amelii w wieczną łaskę
6

Ostateczne wolne spadanie Amelii w wieczną łaskę

Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty
Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty

Słońce prażyło na surowych kanionach LA jak nieustępliwy kochanek, rzucając ostre cienie na postrzępione ściany skalne wznoszące się jak pradawni strażnicy. Otarłem pot z czoła, moje mięśnie już brzęczały z podniecenia, gdy sznurowałem buty wspinaczkowe u podstawy urwiska. To nie była zwykła wspinaczka; to z Amelią Davis, zgrabną 23-letnią amerykańską pięknością, która obracała głowy na próbach naszej grupy akrobatycznej. Jej długie faliste brązowe włosy były związane w praktyczny kucyk, ale luźne pasma oprawiały jej owalną twarz, łapiąc światło na jasnej skórze. Te zielone oczy błyszczały mieszanką determinacji i tej subtelnej gracji, którą nosiła wszędzie, jej smukła 5'6" sylwetka ubrana w obcisłe szorty wspinaczkowe i sportowy biustonosz, który idealnie opinał jej średnie cycki.

Zaproponowałem tę wycieczkę wspinaczkową, by zbudować zaufanie i siłę między nami – niezbędne do nadchodzących występów grupy. Ale gdy się rozciągała obok, jej ciało wydłużało się w sposób, który przyspieszał mi puls, wiedziałem, że chodzi o coś więcej. Amelia poruszała się z wrodzoną elegancją, każde wygięcie i skręt podkreślał smukłe linie jej atletycznej, szczupłej budowy. Powietrze w kanionie było gęste od zapachu suchej ziemi i szałwii, odległy szum miasta słabo przypominał o świecie na dole. Byliśmy tu odizolowani, tylko we dwoje, zaprzężeni i gotowi do pokonania wysokości, które wymagały absolutnego polegania na sobie nawzajem.

Uśmiechnęła się do mnie, jej wargi wygięły się w ten sposób, który obiecywał przygodę poza pionem. „Gotowy, żebym cię asekurował w górę, Jax?” zapytała, jej głos lekki, ale z nutą wyzwania. Skinąłem głową, zaczepiając jej linę o mój uprząż, czując pierwszą iskrę napięcia. Gdy zaczęła wspinaczkę, jej nogi napierały na skałę, biodra kołysały się z kontrolowaną mocą, nie mogłem oderwać wzroku, zahipnotyzowany. Ta wspinaczka była czymś więcej niż sprawnością fizyczną; to preludium do czegoś surowego, podatnego i całkowicie pochłaniającego. Nie wiedziałem jeszcze, jak wysoko naprawdę dziś zajdziemy.

Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty
Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty

Ścisnąłem mocno urządzenie asekuracyjne, podając linę, gdy Amelia pokonywała pierwszy odcinek. Ściany kanionu wznosiły się wokół nas, pionowe i bezlitosne, z okazjonalnymi dębolistnymi dębami trzymającymi się szczelin jak buntowniczy kochankowie. Pot spływał mi po plecach pod koszulką tank top, ale moje oczy były przyklejone do niej – każde precyzyjne umieszczenie palców w chwytach, napięcie jej smukłych nóg pchających ją wyżej. „Świetnie ci idzie tam na górze!” zawołałem, mój głos lekko odbijał się od skał. Spojrzała w dół, jej zielone oczy złączyły się z moimi, dreszcz przeszył mnie na widok zaufania w tym spojrzeniu.

Znaliśmy się z grupy od miesięcy, ale to było inne – intymne, obnażone. Żadnych siatek bezpieczeństwa jak na jedwabnych taśmach; tylko grawitacja i my nawzajem. Gdy dotarła do trudnego nawisu, jej ciało przylgnęło blisko do skały, biodra wysunięte do przodu po siłę, poczułem wzburzenie nisko w brzuchu. „Nie spiesz się, mam cię” uspokoiłem ją, mój umysł błądził do tego, jak te biodra czułbym pod rękami. Mruknęła cicho z wysiłku, przełażąc przez to, i wkrótce zawołała w dół: „Z liny!” Zabezpieczyłem linę i zacząłem swoją wspinaczkę, ona teraz przejmując asekurację.

Wspinając się, skała szorstka na dłoniach, czułem jej delikatny cytrusowy szampon zmieszany ze świeżym potem. Dotarłszy do niej na półce, stuknęliśmy się pięściami, oboje dysząc ciężko. „Twoja kolej zaufać mi” powiedziała, jej jasna skóra zarumieniona, kucyk lekko potargany. Gdy asekurowała mnie na następnym odcinku, cisnąłem mocniej, świadomy jej wzroku na moich napinających się mięśniach. Napięcie rosło z każdym chwytem – niewypowiedziane spojrzenia, przypadkowe otarcia uprzęży. W połowie, lekko się poślizgnąłem na luźnej skale, serce waliło, ale jej pewne „Spokojnie, Jax, mam cię” przyciągnęło mnie z powrotem. Ta podatność rozpaliła coś pierwotnego.

Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty
Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty

Na szczycie odcinka, zwaliliśmy się na wąską półkę, ramiona się stykały. Widok zapierał dech – rozlew LA na dole, bezkresne niebieskie niebo nad nami – ale prawdziwy żar był między nami. „To jest intensywne” przyznała, jej głos zdyszany, zielone oczy szukające moich. Skinąłem głową, nasze uda wciskały się jedno w drugie na ciasnej przestrzeni. „Buduje zaufanie, co nie?” odparłem, moja dłoń zagrzała na jej ramieniu, czując ciepło jej skóry. Nie odsunęła się. Zamiast tego przysunęła bliżej, powietrze trzeszczało. Wspinaczka zrzuciła pozory; teraz surowe pożądanie wspinało się wyżej. Zjechaliśmy na zaporową szczelinę niżej, pionowa ściana skały tuliła nas jak sekretna alkowa, idealna na to, co tliło się pod powierzchnią. Mój umysł pędził z możliwościami, serce waliło nie tylko od wspinaczki.

W zacienionej szczelinie, skała chłodna na naszych plecach, Amelia i ja odpięliśmy uprząże, metaliczne kliknięcia odbijały się cicho. Powietrze było tu chłodniejsze, wytchnienie od słońca, ale żar promieniował między nami. Najpierw zdarła swój sportowy biustonosz, odsłaniając średnie cycki, sutki już twardniejące w lekkim powiewie. Nie mogłem oderwać wzroku – jej jasna skóra lekko świeciła, smukłe ciało wygięte, gdy się rozciągała. „Kurwa, ta wspinaczka była mordercza” mruknęła, jej zielone oczy półprzymknięte.

Podeszłem bliżej, ręce znalazły jej talię, kciuki kreśliły wgłębienie nad szortami wspinaczkowymi. Sapnęła cicho, wtulając się we mnie, jej nagie cycki wciskały się w moją klatkę przez moją koszulkę. Nasze usta spotkały się w głodnym pocałunku, języki tańczyły z stłumioną energią wspinaczki. Moje palce wślizgnęły się wyżej, obejmując jej cycki, kciuki kręcące wokół tych sterczących sutków, wyciągając z niej zdyszany jęk. „Jax...” szepnęła, jej ręce szarpały moją koszulkę, zrywając ją przez głowę.

Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty
Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty

Była teraz bez góry, szorty nisko na biodrach, moje ręce badały gładkie płaszczyzny jej pleców, schodząc, by ścisnąć jej dupę. Całowałem w dół jej szyi, smakując sól na skórze, jej jęki rosły – miękkie „achhh” gdy wessałem sutek do ust, język śmigał bezlitośnie. Jej palce splatały się w moich włosach, ciągnąc bliżej, biodra tarły o moją rosnącą twardość. Ściana skały nas tuliła, szorstka faktura kontrastowała z naszą gładką skórą. Wsunąłem rękę w jej szorty, znajdując jej mokrą gorącość, palce kręcące wokół łechtaczki powoli. Szarpnęła się, jęcząc głośniej: „Tak, właśnie tam...”

Pieszczoty budowały się jak wspinaczka – celowe, drażniące wzniesienia. Klęknęła na chwilę, przygryzając moje brzuszki, ale pociągnąłem ją w górę, obracając twarzą do skały. Jej cycki lekko spłaszczyły się o kamień, gdy wtarłem się w nią od tyłu, ręka wciąż pracowała nad jej cipką, palce teraz wślizgiwały się do środka, zakrzywiając, by trafić w ten punkt. Jej oddechy przychodziły w sapaniach, ciało drżało. „Potrzebuję cię” wysapała, odwracając się, by całować mnie dziko. Napięcie osiągnęło szczyt, ale wstrzymaliśmy się, delektując krawędzią.

Nie mogłem się już powstrzymać. Z warkotem zdarłem jej szorty i swoje, uwalniając pulsującego kutasa. Amelia położyła się na płaskiej półce w szczelinie, nogi rozłożone szeroko, jej zielone oczy wpiły się w moje z uwodzicielskim głodem. Skała była twarda pod nią, ale nie dbała – jej smukłe ciało zapraszało mnie. Ustawiłem się między jej udami, mój wielki kutas naparł na jej śliskie wejście. Jeden pchnięcie i byłem w niej po same jaja, rozciągając jej ciasną cipkę idealnie. Jęknęła głęboko: „O kurwa, Jax, tak!”

Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty
Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty

Zacząłem ją ostro i szybko pierdolić, wychodząc całkowicie przed każdym powrotem wbijając się na maksa, każde ruchy kołyszące jej biodrami, jej średnie cycki podskakiwały dziko przy każdym uderzeniu. Jej ciało szarpało się do przodu przy każdym pchnięciu, jasna skóra rumieniła się na różowo, sutki sterczące. Patrzyła w górę na mnie – nie, w przestrzeń, gdzie moje oczy paliły się w jej – z lekkim uśmiechem czystej rozkoszy, zanurzona w przyjemności. „Mocniej” sapnęła, jej jęki zmieniały się – wysokie piski mieszały z niskimi stęknięciami, gdy trafiałem głębiej.

Szczelina wzmacniała jej dźwięki, jej nogi oplotły moją talię, obcasy wbijające się w moją dupę, ciągnąc bliżej. Pot ślizgał nasze ciała, szorstka skała lekko skrobała jej plecy, wyostrzając każde doznanie. Nachyliłem się, chwytając podskakujący cycek do ust, ssąc mocno, gdy waliłem bezlitośnie. Jej cipka ściskała mnie, mokra i gorąca, soki oblepiały mój trzon. „Jesteś taki głęboki... dojść mi” krzyknęła, głos zdyszany i zdesperowany. Poczułem, jak buduje się, ścianki drgały, potem rozpadła się – orgazm rozrywał ją, plecy wygięte od skały, jęki przechodzące w krzyki ekstazy, ciało trzęsące się gwałtownie.

Ale nie przestałem. Przewróciłem ją lekko na bok, wciąż wbijając się, jedną ręką przyciskając udo szeroko, drugą szarpiąc łechtaczkę wściekle. Jej druga fala uderzyła szybko, oczy wywrócone, wargi rozchylone w niekończących się „achhh”. Dynamika władzy się zmieniła – drapała mi plecy, poganiając, jej gracja zamieniła się w dzikość. W końcu jej orgazmy wydoiły mnie; jęknąłem, wychodząc, by się podbić, ale nie – byliśmy zablokowani w rytmie. Pchnięcie za pchnięciem, kanion zdawał się pulsować z nami. Jej rozkosz była moją obsesją, każde podskok cycków, każde kołysanie bioder napędzało mnie. Intymność przytłaczała, zaufanie wykute w tej surowej unii przy nieugiętej skale.

Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty
Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty

Gdy jej drżenia opadły, szepnęła: „Nie przestawaj... więcej”. Zwolniłem tylko, by zmienić pozycję, unosząc jej nogi na moje ramiona dla głębszego wniknięcia, kąt sprawiający, że znów sapnęła. Jej cipka ściskała jak imadło, śliskie dźwięki minimalne – tylko jej zróżnicowane jęki wypełniały powietrze. Głębia emocjonalna uderzyła mnie – to nie był tylko seks; to kulminacja podatności wspinaczki. Jej zielone oczy trzymały moje, podatne, a jednak śmiało, pchając mnie ku krawędzi.

Leżeliśmy splątani w poorgazmicznym blasku, oddechy synchronizujące się, gdy kanionowy powiew chłodził naszą spoconą skórę. Amelia wtuliła się w moją klatkę, jej długie faliste brązowe włosy spływały po moim ramieniu, zielone oczy teraz miękkie, poorgazmiczny blask na jej jasnej twarzy. „To było... niesamowite” mruknęła, kreśląc wzory na mojej skórze. Pocałowałem ją w czoło, tuląc blisko przy skale. „Byłaś niesamowita. To zaufanie tam na górze, tu na dole – wszystko zagrało”.

Porozmawialiśmy wtedy, głosy niskie i intymne. O grupie, jak ta siła zabłyśnie na próbach. „Jax, masz moje plecy – dosłownie” zaśmiała się cicho, podatność przebijająca jej grację. Podzieliłem się, jak jej gracja mnie inspiruje, jak patrzenie na jej wspinaczkę poruszyło coś głębokiego. Nastały czułe dotyki – palce splecione, leniwe pocałunki. Połączenie emocjonalne pogłębiło się, pożądanie zmieniając w coś realnego. Ale namiętność tliła się; jej dłoń powędrowała niżej, rozpalając iskry. „Gotowy na drugą rundę?” drażniła się, oczy błyszczące.

Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty
Odważna wspinaczka Amelii na orgazmiczne szczyty

Jej drażnienie nas rozpaliło. Amelia uklękła przede mną, jej smukłe ręce owinęły mojego kutasa – pompując obiema pięściami, jedna nad drugą, jakby trzymała dwa w swoim fantazjowym uścisku, oczy wpięte w moje z diabelskim zamiarem. Cienie szczeliny bawiły się na jej nagim tułowiu, średnie cycki kołyszące się delikatnie. Pompowała szybciej, język śmigający po czubku, jęki wibrujące przeciwko mnie. „Spuść się dla mnie, Jax” ponagliła, jej jasna skóra znów zarumieniona.

Jęknąłem, biodra wbijające się w jej uścisk, uczucie budujące się nie do zniesienia. Zmieniała tempo – wolne skręty, potem szybkie szarpnięcia – jej zielone oczy uwodzicielskie, wargi rozchylone w zdyszanym zachęceniu. Przedwytrysk błyszczał; oblizała go głodnie, ręce nie przestawały. Ściana skały górowała, uziemiając intensywność. Jej własne podniecenie kapało po udach, palce jednej ręki wsuwały się do cipki, onanizując w synchronii.

Napięcie skręciło się mocno. Poczciła to, klękając prościej, cycki wypchnięte do przodu, gdy szarpała mocniej. „Tak, daj mi to” jęknęła, nisko i gardłowo. Mój orgazm runął – strumienie spermy strzelały po jej cyckach, brodzie, trochę lądując na jej czekającym języku. Trzymała mocno, wydoinając każdą kroplę, jej własny orgazm uderzył od palców, ciało drżące z „ochhh” i sapaniem. Sperma kapała po jej owalnej twarzy, jasna skóra naznaczona, ale uśmiechnęła się triumfalnie, liżąc wargi.

Nie skończeni, pociągnąłem ją w górę, pochylając nad głazem, wchodząc od tyłu jednym śliskim pchnięciem. Jej cipka chwyciła chciwie, wciąż pulsując. Pierdoliłem ją równo, ręce na jej wąskiej talii, ciągnąc z powrotem na siebie. Cycki kołysały się przy każdym uderzeniu, jej jęki odbijały się – wysokie piski przechodząc w gardłowe. Zmiana pozycji: obróciłem ją twarzą do mnie, unosząc jedną nogę wysoko przy skale, waląc głęboko. Doznania przytłaczały – jej ścianki falowały, mój kutas pulsował w środku.

Doszedł jej znów, paznokcie szarpiące moje ramiona: „Jax! Kurwa, tak!” Jej gracja rozpadła się w śmiały szał, ciało trzęsące. Poszedłem za nią, wypełniając ją tym razem, jęki mieszające się. Zwaliliśmy się, wykończeni, podwójna intensywność kując niezniszczalną więź. Każde pchnięcie, każdy jęk odtwarzało się – ryzyko urwiska, surowe zaufanie wznosząc nas.

W cichym poorgazmicznym blasku, ubieraliśmy się powoli, ciała brzęczące. Gracja Amelii wróciła, ale śmielsza teraz, opierając się o mnie. „To zmieniło wszystko” powiedziała, całując głęboko. Zaufanie utwardzone, siła zdobyta. Gdy zjechaliśmy w dół, euforia brzęczała. Ale jej telefon zabrzęczał – SMS od Leny: „Udowodnij się na jutrzejszej próbie trójkąta akrobatycznego, albo zejdź z drogi”. Oczy Amelii rozszerzyły się, mieszanka nerwów i ognia. „Wyzwanie przyjęte” szepnęła. Jakie dzikie szczyty czekały z grupą?

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się podczas wspinaczki Amelii i Jaxa?

Zaczynają od budowania zaufania na skale, co przeradza się w dziki seks z orgazmami i wytryskami w szczelinie.

Jakie pozycje seksu są w historii?

Pieprzenie na misjonarza, od tyłu, z nogami na ramionach, plus ręczna robótka i wytrysk na cycki.

Czy historia kończy się happy endem?

Tak, wzmacniają więź, ale czeka ich wyzwanie w trójkącie akrobatycznym z Leną. ]

Wyświetlenia62K
Polubienia35K
Udostępnij86K
Amelia z gracją nurkuje w powietrzne ekstazy

Amelia Davis

Modelka

Inne Historie z tej Serii