Odsłonięty Lesbijski Labirynt Gai
Podziemne szepty budzą ukryty lesbijski żar Gai
Cieniste rozkosze Gai: Podziemny ogień rozpalony
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Miasto pulsowało nad nimi jak odległe serce, ale tu na dole, w trzewiach zapomnianej berlińskiej podziemnej nory, Gaia Conti wkroczyła do świata okrytego tajemnicą. Ukryty miejski lounge, znany tylko tym, do których dotarły szeptane zaproszenia, wibrował niskim, zmysłowym rytmem, który przenikał jej kości. Lena Voss zwabiła ją tu obietnicą – wymianą sekretów, której Gaia nie mogła się oprzeć, zwłaszcza po tym, jak kryptyczny klucz od Victora zaczął budzić pytania w jej umyśle. Oliwkowata skóra Gai lśniła pod przyćmionym czerwonym światłem filtrującym przez przydymione szklane panele, jej atletyczna szczupła sylwetka ubrana w obcisłą czarną sukienkę opinającą jej 5'6" krągłości, średni biust unoszący się z każdym pełnym oczekiwania oddechem. Jej długie ciemnobrązowe włosy, zaplecione w precyzyjny francuski warkocz, lekko kołysały się, gdy schodziła po spiralnych żelaznych schodach, zielone oczy przeszukujące cienie. Lounge rozciągał się jak labirynt aksamitnych boksów i lustrzanych ścian, które odbijały nieskończone wersje rozkoszy. Kobiety wylegiwały się w grupkach, ich śmiech miękki i świadomy, oczy zatrzymujące się na nowicjuszach z drapieżną gracją. Gaia czuła ciężar tych spojrzeń, mieszankę ciekawości i głodu, która przyspieszała jej puls. Była pewna siebie, namiętna, przyjazna z natury, ale tej nocy brak Victora gryzł ją – jego zazdrość o jej przygody z Marco już buzowała, a teraz to zaproszenie od Leny, uderzająco pięknej Niemki o ostrych rysach i platynowych włosach. Jakie info miała Lena? Coś o pierścieniu, maskowym balu, kluczu, który teraz ciężarem wisiał na szyi Gai, schowany pod sukienką. Gaia wypatrzyła Lenę w narożnym boksie, jej smukłą sylwetkę okrytą przezroczystą szmaragdową bluzką, która sugerowała skarby pod spodem. Uśmiech wygiął usta Leny, gdy wstała, wciągając Gię w uścisk, który trwał o ułamek za długo, ciała ocierające się w elektryzującej obietnicy. „Przyjechałaś”, mruknęła Lena, jej głos chrapliwy szept z chłodnym berlińskim akcentem. Serce Gai zabiło szybciej; to nie było zwykłe spotkanie. Powietrze gęste od kadzidła jaśminowego i...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





