Odsłonięta Elegancja Esther
W ciszy gabinetu jej rozkazy otworzyły głębie mojej kapitulacji.
Szepty Estery w Gabinecie: Splątane Suwerenne Jedwabie
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Drzwi do mojego penthouse'owego gabinetu kliknęły za Esther, zamykając nas w świecie oprawionych w skórę woluminów i odległego szumu miasta poniżej. Dźwięk cicho odbił się w wysokim pomieszczeniu, jak ostateczna kropka na świecie zewnętrznym, zostawiając tylko intymną ciszę wypolerowanych boazerii drewnianych i słaby zapach starego papieru mieszający się z świeżym nocnym powietrzem sączącym się przez kratki wentylacyjne. Serce waliło mi mocno w piersi, każdy uderzenie przypominało o ryzyku, o tym pysznie niebezpiecznym momencie – nieobecność Adanny w Abudży dawała mi tę skradzioną noc, ale też wyostrzała krawędź winy, która skręcała jak nóż w moich trzewiach. Esther stała tam, jej bogata hebanowa skóra lśniła w miękkim świetle lampy, te dwa niskie warkocze w kucykach oprawiały jej elegancką twarz jak jedwabne liny północy, kołyszące się lekko przy jej równych oddechach, przyciągające mój wzrok do wdzięcznej krzywizny jej szyi. Mając 24 lata, nosiła się z pewnością siebie, która zagęszczała powietrze, jej szczupła sylwetka owinięta w przylegającą szmaragdową sukienkę, która opinała jej 168 cm krągłości akurat tyle, by kusić, materiał szeleścił o jej ciało, gdy zmieniała ciężar, podkreślając subtelny rozkwit bioder i zadziorny unies bioder i zadziorny podniesienie jej piersi pod spodem. Czułem prawie bijące od niej ciepło, magnetyczne przyciąganie, które swędziało mi palce do dotyku, umysł odtwarzający bezlik fantazji, które dręczyły moje noce. Jej ciemnobrązowe oczy spotkały moje, ciepłe, a jednak władcze, i poczułem znajome pociągnięcie – to, które nawiedzało nasze skradzione chwile od miesięcy, te ulotne dotyki w zatłoczonych korytarzach, nabite milczenia podczas jej godzin w biurze, które zostawiały mnie bolącym. Moja żona była daleko, wreszcie, i tej nocy, bez przerw, spojrzenie Esther obiecywało rozrachunek, jej pełne usta wygięły się w świadomy uśmiech, który przeszył mnie dreszczem, obietnica poddania i dominacji splecione. „Chike” – wymruczała, jej głos jak aksamitny rozkaz, gładki i rezonujący, niosący subtelny rytm jej wychowania, który zawsze budził we...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





