Odmówione deszczowe kuszenie Luny
Mgielne szlaki kuszą obietnicami, które deszcz i wstrzemięźliwość ledwo wstrzymują
Mgielne Echa Uwielbiających Cieni Luny
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Mgła napływała gęsta z tarasowego uścisku Świętej Doliny, owijając nas jak oddech kochanki. Niosła ziemisty zapach mokrej gleby i pradawnego kamienia, mieszając się z subtelnym, kwiatowym śladem skóry Luny nawet z oddali, wciągając mnie głębiej w ten senny opar. Luna szła przodem, jej długie czarne włosy kołyszące się z każdym krokiem, kolorowy szal narzucony na ramiona zsuwał się akurat tyle, by odsłonić krzywiznę jej ramienia, zarys jej drobnej sylwetki pod spodem. Każde kołysanie wysyłało zmarszczkę po tkaninie, kusząc przebłyskami gładkiej jasnobrązowej skóry, która lśniła delikatnie w rozproszonym świetle, jej drobna 5'6" postura poruszała się z lekkim rytmem, który mówił o życiu dostrojonym do tych gór. Nie mogłem oderwać wzroku, serce waliło mi w rytm odległego pomruku nadciągającej burzy, myśli pędziły do tego, co ukryte pod tą jaskrawą plecionką czerwieni i złota. Jej ciemnobrązowe oczy złapały moje przez ramię, figlarne i świadome, gdy deszcz zaczął całować jej jasnobrązową skórę. Te oczy miały iskrę, cichą invitację, która złapała mi oddech, obiecując sekrety dzielone tylko w tej odosobnionej dzikości. Coś elektrycznego brzęczało między nami, obietnica tego, co odosobnienie mogło uwolnić. Czułem to w przyspieszonym pulsie, w tym, jak mgła kleiła się do moich ubrań jak oczekiwanie, każda kropla nadciągającego deszczu to szept popychający nas ku rozpuście. Dr Elias Navarro, wiecznie racjonalny archeolog, znalazł się całkowicie schwytany przez tę 22-letnią siłę natury, jej przygód duch ciągnął mnie od bezpieczeństwa obserwacji w dreszcz nieznanego. Tarasy ciągnęły się bez końca poniżej, szmaragdowe stopnie wyrzeźbione przez ręce dawno zapomniane, ale bladły przy żywej rzeźbie przede mną – jej włosy lekko puszące się w wilgotnym powietrzu, oprawiające twarz rozjaśnioną psotą. Zatrzymała się raz, spojrzawszy w pełni za siebie, usta wygięte w uśmiech, który wysłał gorąco kumulujące się nisko w moim brzuchu, szal zsunął się dalej, obnażając delikatną linię obojczyka. Powietrze zgęstniało od niewypowiedzianego pożądania, oddech doliny spiskował z...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





