Niekompletne dzikie poddanie Natalii
W zmierzchu wśród cieni sosen jej dotyk obiecywał wszystko – aż burza to zabrała.
Taniec Natalii w Karpackiej Mgle z Niebezpieczeństwem
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Wiadomość przyszła o zmierzchu: „Spotkaj się tam, gdzie szepczą sekrety sosny. Przyjdź sam”. Pamiętam dokładnie moment, kiedy telefon zawibrował mi w kieszeni, ekran rozświetlił się jej słowami, gdy słońce zanurzyło się za horyzont, rzucając długie cienie na moją deskę rozdzielczą. Puls przyspieszył, gdy jechałem do odosobnionej polany, niski pomruk silnika mieszał się z szybkim łomotem w piersi, każdy zakręt krętej leśnej drogi wciągał mnie głębiej w napięcie. Powietrze przez uchylone okno niosło ostry zapach żywicy sosnowej i wilgotnej ziemi, budząc wspomnienia szeptanych obietnic z naszego ostatniego skradzionego momentu. Księżyc wschodzący jak srebrna obietnica wisiał nisko i pełny, kąpał wierzchołki drzew w eterycznym blasku, a ja ścisnąłem kierownicę mocniej, umysł pędził wizjami jej – Natalii, eleganckiej zagadki, która nawiedzała moje myśli od tygodni. Ścieżka żwirowa zwężała się, gałęzie skrobały po aucie jak chciwe palce, zwolniłem, gdy drzewa rozstąpiły się, odsłaniając ukrytą polanę, sanktuarium otulone starożytnymi sosnami, które zdawały się nachylać, podsłuchując. Tam stała ona, Natalia, elegancki sylwetka na tle ciemniejącego nieba, jej długie ciemne włosy łapały pierwsze gwiazdy w jedwabiste fale z tymi retro wywiniętymi końcami, które idealnie oprawiały jej twarz. Lekki wiatr bawił się jej spódnicą, sugerując smukłe nogi pod spodem, a jasna bluzka przylegała na tyle, by obiecywać wdzięczne krągłości, które pragnąłem odkryć na nowo. Coś w jej jasnoszarych oczach kryło głód, który odbijał mój własny, dzikie poddanie na krawędzi, wciągające mnie jak ćmę do płomienia. Te oczy, blade i przeszywające, migotały sekretami – wspomnieniami gorących spojrzeń, niedokończonych dotyków, które zostawiły nas oboje płonących. Zgasiłem silnik, nagła cisza wzmocniła szelest wiatru w igłach, oddech płytki, gdy wysiadłem, chłodne powietrze musnęło skórę. Wiedziałem, że tej nocy rozplączemy się oboje, ciało i duszę, pod czujnymi sosnami. Ta myśl przeszyła mnie dreszczem, pół na pół dreszczem podniecenia i niepokoju, jakby sam las wyczuwał burzę, która dojrzewała między nami. Jej postawa, wyprostowana, lecz...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





