Niedoskonałe Poddanie Julii w Tańcu
W gorącu swojego tańca poddała wszystko poza ukrytymi lękami.
Nabożne Cienie Saudade Julii
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Przytłumione bursztynowe światła studia rzucały długie cienie na porysowaną drewnianą podłogę, gdzie drobinki pyłu z kalafonii wciąż unosiły się w powietrzu jak blade gwiazdy, wzburzone subtelnymi prądami z starego systemu wentylacyjnego, który cicho brzęczał nad głową. Było coś hipnotycznego w sposobie, w jaki poruszała się Julia, jej ciało wiło się przez starożytne kroki tańca jak płomień migoczący w przyćmionym świetle studia. Każdy precyzyjny krok odbijał się cicho od luster wyściełających ściany, mnożąc jej postać w nieskończony korowód smukłych sylwetek, jej szczupła sylwetka o wzroście 5'6" wiła się i rozkładała w rytmie, który zdawał się wyciągnięty z duszy jej portugalskich przodków – przesiąknięty fado, melancholijny, a jednak dziko żywy. Pot spływał błyszczącymi ścieżkami po jej oliwkowiej skórze, rzeźbiąc lśniące szlaki od skroni, wzdłuż eleganckiej linii szczęki, zanurzając się w zagłębieniu gardła i znikając pod czepiającym się czarnym trykotem, który opinał każdą krzywiznę. Prawie mogłem poczuć słony smak w powietrzu, zmieszany z subtelnym, odurzającym waniliowym zapachem jej skóry, wonią, która prześladowała mnie od pierwszego razu, gdy oglądałem jej próbę. Każdy obrót, każdy wdzięczny łuk pleców wciągał mnie głębiej w jej czar, jej długie faliste ciemnobrązowe włosy smagały jak sztandar na wietrze jej ruchu, czasem przyklejając się do wilgotnych ramion czy czoła w niesforne pasma, które odgarnęła niecierpliwym pstryknięciem palców. Mój puls dudnił mi w uszach, kontrapunktem do nawiedającej melodii gitary i skrzypiec płynącej ze głośników, każda nuta zaciskała się mocniej wokół mojej klatki. Siedząc w cieniu rogu, półukryty za stosem zapomnianych drążków baletowych, serce waliło mi w żebra jak uwięziona bestia spragniona wolności, walczyłem z pokusą wstania, dołączenia do niej w tej świętej przestrzeni. Sposób, w jaki jej średnie piersi unosiły się i opadały w kontrolowanym wysiłku, subtelne napięcie jej szczupłych bioder przy obrocie – to była tortura, wyrafinowana i nieustępliwa, budząca gorąco nisko w brzuchu, rosnące mrowienie, które odbijało narastający crescendo...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





