Niedoskonała rozkosz Evy przy kominku
W blasku ognia czułość ją grzeje, ale cienie zmęczenia czają się w tle.
Eva rozpala hygge w blasku świec
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Śnieg padał nieustępliwymi płatami za oknem chatki, smagając szybę stłumionym, natarczywym rykiem, który zdawał się odcinać nas od reszty świata, ale w środku śmiech Evy przecinał chłód jak słońce przebijające chmury burzowe, ciepły i promienny, wypełniając pokój zaraźliwą radością, która sprawiała, że moje serce pęczniało. Zbudowaliśmy fortecę z koców przy kominku, głupią oazę poduszek i kołder, która jakoś wydawała się najbardziej romantycznym miejscem na ziemi, miękkie tkaniny narzucone na solidne drewniane krzesła, które przysunęliśmy blisko, tworząc kokon pachnący delikatną lawendą kołder i ziemistym dymem z palących się polan. Klęczała tam w miękkim swetrze i legginsach, wełna opinała jej smukłe krągłości idealnie, złote blond fale oprawiały jej bladą twarz jak aureola w blasku ognia, niebieskie oczy błyszczały tą szczerą wesołością, która zawsze mnie rozbrajała, ciągnąc za coś głębokiego w piersi, mieszankę opiekuńczości i surowego pożądania, które odbierało mi oddech. Kiedy układałem rozgrzane kamienie do jej masażu, ich gładkie bazaltowe powierzchnie wciąż pulsowały ciepłem pochłoniętym z płomieni, promieniując kojącym ciepłem przez moje dłonie, jej dłoń otarła się o moją, zatrzymując się o sekundę za długo, jej skóra taka miękka i lekko wychłodzona od powietrza, wysyłając wstrząs elektryczności w górę ramienia, przez co mój puls przyspieszył. Powietrze zgęstniało od obietnicy, ciężkie od zapachu sosny z ognia i subtelnej wanilii jej szamponu, ogień trzaskał, jakby wiedział, co nadchodzi, każde pyknięcie i strzał odbijało narastające napięcie w moich żyłach. Chciałem ją wtedy przyciągnąć blisko, czcić każdy cal jej smukłego ciała, aż świat na zewnątrz przestanie istnieć, przesuwać wargi wzdłuż delikatnej linii jej szyi, czuć, jak drży pode mną, zgubić się w smaku jej skóry pośród wściekłości burzy. Ale szliśmy powoli, pozwalając napięciu rosnąć jak ciepłu z tych kamieni, delektując się powolnym żarem, który obiecywał pożogę, mój umysł już gnał naprzód do chwil, kiedy bariery runą i nasze ciała w końcu się splotą. Zima wbiła pazury...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





