Niedoskonała Forma Alicji

W cieniach ogrodu uwielbienie staje się possessywne.

M

Marmurowe Alkowy: Drżące Uwielbienie Alice

ODCINEK 4

Inne Historie z tej Serii

Złote Spojrzenie Alice
1

Złote Spojrzenie Alice

Szeptane Podejście Alice
2

Szeptane Podejście Alice

Pierwsze Dłuto Alice
3

Pierwsze Dłuto Alice

Niedoskonała Forma Alicji
4

Niedoskonała Forma Alicji

Cieniowane Rozliczenie Alice
5

Cieniowane Rozliczenie Alice

Przemieniona Muza Alicji
6

Przemieniona Muza Alicji

Niedoskonała Forma Alicji
Niedoskonała Forma Alicji

Alkowa w ogrodzie Palazzo Pitti ukrywała nas jak sekret, bluszcz oplatał starożytny kamień. Szmaragdowe oczy Alicji łapały gasnące światło, jej karmelowy afro ramował porcelanową skórę. Sunąłem piórkiem po jej obojczyku, jej oddech się zaciął. „Uwielbiaj mnie” — szepnęła, moja muza rozkazująca swemu panu. Ale gdy pożądanie skręcało się mocniej, poczułem zmianę — moje ręce brały więcej, niż ona oferowała. Powietrze w alkowie ogrodu Palazzo Pitti wisiało ciężkie od jaśminu i obietnicy zmierzchu. Alice Bianchi szła przede mną, jej szmaragdowa sukienka z jedwabiu szeptała po udach, materiał przylegał do jej klepsydrowych krągłości jak namalowany. Była pewna siebie, figlarna, odwróciła się, błyskając uśmiechem, który zawsze mnie rozwalał — usta wygięte akurat tyle, by sugerować psoty. „No chodź, Dante” — zawołała cicho, głosem z kpiącym melodyjnym akcentem. „Nie mów, że boisz się trochę cienia”. Podążyłem za nią, puls przyspieszył. Wyrwaliśmy się z gali w pałacu, śmiech elity Florencji cichł za nami. Ta ukryta nisza, oprawiona w kamienne łuki oplecione bluszczem i kwitnące nocne kwiaty, wydawała się naszym prywatnym światem. Ale tej nocy coś buzowało głębiej. Usiadła na krawędzi marmurowej ławki, krzyżując nogi tak, że rozcięcie sukienki odsłoniło kawałek uda — porcelanowa skóra lśniła w zmierzchu. Jej bujny karmelowy afro złapał wiatr, dziki i nieokiełznany, ramując te szmaragdowe zielone oczy, które wpiły się w moje. Usiadłem obok, blisko na tyle, by poczuć żar bijący z jej ciała. „Wyglądasz jak bogini uciekająca z fresków” — mruknąłem, palce musnęły jej ramię. Nachyliła się, oddech ciepły przy moim uchu. „To uwielbiaj mnie jak należy”. Jej słowa strzeliły we mnie prądem, budząc pierwotną żądzę, by ją posiąść. Ale powstrzymałem się, pozwalając napięciu rosnąć, dłoń zaległa na jej kolanie, kciuk kreślił leniwe kółka. Nie odsunęła się; zamiast tego wpatrywała się we mnie wyzywająco. Ogród zdawał się wstrzymywać oddech razem z nami. Jej wyzwanie wisiało między nami, naładowane prądem. Sięgnąłem...

Niedoskonała Forma Alicji
Niedoskonała Forma Alicji

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia69K
Polubienia98K
Udostępnij21K
Marmurowe Alkowy: Drżące Uwielbienie Alice

Alice Bianchi

Modelka

Inne Historie z tej Serii