Nieśmiałe Podejście Karoliny

Przypadkowe spotkanie w deszczu budzi długo tłumione pragnienia

W

Welony Polnych Kwiatów: Szeptane Poddanie Karoliny

ODCINEK 2

Inne Historie z tej Serii

Przelotne spojrzenie Karoliny na łące
1

Przelotne spojrzenie Karoliny na łące

Nieśmiałe Podejście Karoliny
2

Nieśmiałe Podejście Karoliny

Pierwszy Smak Karoliny
3

Pierwszy Smak Karoliny

Niedoskonały Rozkwit Karoliny
4

Niedoskonały Rozkwit Karoliny

Cienie wątpliwości Karoliny
5

Cienie wątpliwości Karoliny

Przemienione Serce Karoliny
6

Przemienione Serce Karoliny

Nieśmiałe Podejście Karoliny
Nieśmiałe Podejście Karoliny

Nigdy nie spodziewałem się zobaczyć jej znowu na tej łące pełnej dzikich kwiatów, tej, gdzie ziemia wciąż pachniała latem, nawet gdy pierwsze krople deszczu zaczęły padać, bogaty, gliniasty zapach unoszący się z gleby jak wspomnienie upalnych popołudni, mieszający się ze świeżym, metalicznym posmakiem nadciągającej burzy. Trawa kołysała się delikatnie na wietrze, usiana żywymi plamami koloru — żółte jaskry, fioletowa łobodnica, i delikatna biała macierzanka drżąca przy każdym podmuchu. Moje buty lekko tonęły w zmiękającej ziemi, gdy się zatrzymałem, serce podskoczyło mi na jej widok. Karolina Nowak stała tam, jej jasnobrązowe faliste długie włosy łapane przez wiatr, pasma miękko smagające twarz jak jedwabne nitki ożywione oddechem łąki, te niebiesko-zielone oczy przeszywające horyzont z cichą intensywnością, która ciągnęła coś głęboko we mnie, surowy ból, który czaił się od naszego ostatniego spotkania. Była autentyczna, słodka, jej szczupła sylwetka owinięta w prostą białą sukienkę na ramiączkach, która opinała jej 170 cm wzrostu na tyle, by sugerować ciepło pod spodem, cienka bawełna łopotała przy nogach, odsłaniając przebłyski jasnej skóry lśniącej wewnętrznym blaskiem. Pamiętałem, jak jej śmiech odbijał się tu echem wcześniej, lekki i naturalny, przecinający ciszę jak śpiew ptaków, i jak jej dotyk задержał się na moim ramieniu, obiecując więcej niż słowa kiedykolwiek mogły. Nasze ostatnie spotkanie skończyło się niewypowiedzianymi obietnicami, naładowaną ciszą ciężką od domysłów, gdy rozstawaliśmy się pod podobnym niebem, a teraz, gdy grom zagrzmiał w oddali, niski i złowrogi jak warkot z niebios, poczułem znów to elektryczne przyciąganie, prąd huczący w moich żyłach, sprawiający, że skóra mrowiła od napięcia. Czy to przypadek, czy przyszła mnie szukać? Mój umysł pędził z możliwościami — czy ona też czuła to samo niespokojne ciągnięcie, sny odtwarzające nasze ulotne chwile, wabiące ją z powrotem w to samo miejsce? Sposób, w jaki jej wargi wygięły się w ten ujmujący półuśmiech, gdy mnie zauważyła, powiedział mi wszystko, co musiałem...

Nieśmiałe Podejście Karoliny
Nieśmiałe Podejście Karoliny

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia54K
Polubienia98K
Udostępnij18K
Welony Polnych Kwiatów: Szeptane Poddanie Karoliny

Karolina Nowak

Modelka

Inne Historie z tej Serii