Nabożne Uwielbienie Krągłości Layli
W ciszy blasku świec każdy krąg stał się pismem świętym wyrytym tuszem i pożądaniem.
Tuszowe Uwielbienie: Layli Opanowane Rozplątanie
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Drzwi do mojego studia zaskrzypiały, gdy ostatnie promienie zmierzchu ustąpiły nocy, ten znajomy drewniany jęk odbił się echem po cichej ulicy jak szeptane zaproszenie, niosąc ze sobą lekkie chłód wieczornego powietrza, który musnął moją skórę. I tam była ona — Layla Abboud, jej sylwetka oprawiona jak muza z renesansu na tle bursztynowego blasku wylewającego się z wnętrza, miękkie kontury jej ciała przecinały mrok z niemal eteryczną gracją, która sprawiła, że mój oddech uwiązł w gardle. Zastanawiałem się, czy wróci po naszej ostatniej sesji, odtwarzając w głowie, jak jej jasnobrązowe oczy zamigotały poczuciem winy, gdy zbyt wcześnie się odsunęła, jej głos ledwie wyżej szeptu, gdy mamrotała o obietnicach złożonych komuś innemu, zostawiając mnie z duchem jej ciepła i niedokończonymi liniami tuszu na skórze. Ale teraz stała tu, elegancka w prostej czarnej sukience na ramiączkach, która opinała jej szczupłą sylwetkę, materiał subtelnie falował z każdym jej oddechem, sugerując delikatne krągłości pod spodem bez odsłaniania niczego, drażniąc moją wyobraźnię tym, co ukryte. Jej długie ciemnobrązowe włosy, warstwowe z pasmami oprawiającymi twarz, opadały miękkimi falami na ramiona, łapiąc światło świec jak wypolerowany obsydian, każdy kosmyk mienił się, jakby ożywiony złotym migotem pokoju. Uśmiechnęła się lekko, ten ciepły, nieśmiały wyraz, który zawsze mnie rozplatał, ciągnąc za nici mojej starannej powściągliwości, i weszła do środka, jej obcasy cicho stuknęły o zużytą drewnianą podłogę, powietrze gęste od zapachu kadzidła sandałowego leniwie wijącego się z kadzielnic i ostrego aromatu świeżego tuszu mieszającego się w cieple. Wyczułem też jej perfumy, coś kwiatowego i egzotycznego, jak jaśmin kwitnący pod śródziemnomorskim słońcem, otulające mnie tak intymnie jak wkrótce jej głos. „Eliasie” — powiedziała cicho, jej syryjski akcent owijał moje imię jak jedwab, gładki i rezonujący, wysyłając dreszcz w dół kręgosłupa, który nie miał nic wspólnego z chłodniejącą nocą. „Nie mogłam wytrzymać. Potrzebuję... więcej”. Moje serce waliło ciężko w piersi, rytmiczny puls...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





