Lustrzane Rozkazy Poddania Madison
W zacienionych galeriach jej piórkowa służba ugina się przed szeptanymi rozkazami ze szkła.
Alkowe spojrzenia Madison: Odsłonięte pożądanie
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Stałem w głębokim cieniu alkowy, serce waliło mi jak młot, kiedy Madison Moore weszła do galerii, jej truskawkowo-blond włosy łapały miękkie światło szyn, jak przędza ze złota. Cichy stuk jej obcasów na polerowanej podłodze z twardego drewna odbijał się echem, każdy krok rozrywał nieruchome powietrze, a ja już wyobrażałem sobie subtelny kołysanie jej ciała, sposób, w jaki światło tańczyło po jej skórze. Oddech uwiązł mi w gardle, mieszanka napięcia i surowego pożądania skręcała się w piersi jak sprężyna nawinięta za mocno; to był ten moment, o którym fantazjowaliśmy w cichych wiadomościach późną nocą, jej głos zdyszany przez telefon, kiedy opisywała każdy szczegół swojego uniformu, każdy drażniący ruch, który planowała. Miała dwadzieścia lat, cała z alabastrowej skóry i krągłości klepsydry, których żaden uniform pokojówki nie mógł w pełni ukryć – 170 cm wyrafinowanej inteligencji, zielone oczy ostre z ciekawości. Te oczy, tak przenikliwe i żywe, lustrowały pokój z wrodzoną dociekliwością, która zawsze mnie wciągała, sprawiając, że zastanawiałem się, jakie myśli błyskają za nimi, jakie sekrety trzyma w tym błyskotliwym umyśle. Czarna fartuchowa zapaska z koronką opinała jej średnie cycki, krótka spódniczka droczyła się z udami, kiedy ściskała piórkowy czyścik. Smakowałem widok materiału naciągniętego na jej piersiach, koronka wystająca jak obietnica, a niżej hem spódniczki muskający te kremowe uda, sugerujący miękkość pod spodem. To była jej gra, jej pomysł: pełna służba pokojówki w moim prywatnym pokoju z kolekcją, otoczona wysokimi płótnami i lustrami w naturalnych rozmiarach, które mnożyły każdy kąt. Płótna wznosiły się jak milczące strażniki, ich abstrakcyjne wiry kolorów pulsowały w przyćmionym blasku, podczas gdy lustra tworzyły nieskończony labirynt odbić, zmieniając przestrzeń w salę voyeurystycznych snów, gdzie żaden ruch nie umykał. Nie wiedziała, że patrzę, jeszcze nie. Albo wiedziała? Ta myśl mnie podniecała, puls dudnił mi w uszach, kiedy wciskałem się głębiej w cień, aksamitna kurtyna chłodna na rozgrzanej skórze. Ale...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





