Lot Amelii na Festiwalu w Publiczne Niebezpieczeństwo
Aerialne jedwabie skręcają się w gorące publiczne poddanie na hipisowskim cyrkowym festiwalu
Amelia z gracją nurkuje w powietrzne ekstazy
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Nie mogłem oderwać wzroku od Amelii, gdy hipisowski festiwal cyrkowy pulsował wokół nas pod gwiaździstym niebem. Powietrze było gęste od zapachu kadzidła paczuli, dymu trawki i skwierczącego ulicznego żarcia od handlarzy wciskających falafel i świecące eliksiry. Bębny dudniły w oddali, mieszając się ze śmiechem i okazjonalnymi wrzaskami tłumu zgromadzonego wokół głównego namiotu naszej trupy. To był jeden z tych wolnych duchowo zlotów w pustyni Nevady, gdzie wibracje Burning Mana spotykały staroszkolną magię karnawałową – kolorowe banery łopoczące na ciepłym wietrze, lampki wróżki rozwieszone między słupami i ciała pomalowane neonowymi smugami tańczące boso po pylistym gruncie. Amelia Davis, moja pełna gracji partnerka w tej aerialnej rutynie na jedwabiach, była wizją mając 23 lata, jej długie faliste brązowe włosy związane w luźny kucyk, który kołysał się jak wahadło przy każdym skręcie. Jej jasna skóra lśniła pod wielobarwnymi reflektorami namiotu, zielone oczy błyszczały tą opanowaną pewnością siebie, która zawsze mnie wciągała. Smukła przy wzroście 5'6", ze średnimi cyckami wciskającymi się w skąpy kostium akrobatki – błyszczący body z irydyzującej tkaniny opinający jej owalną twarz i wąską talię – poruszała się jak sama płynna jedwab. Ćwiczyliśmy ten numer „Lot Ekstazy” przez tygodnie, ale dzisiejsza noc czuła się inaczej. Energia tłumu była elektryczna, naładowana festiwalowym hedonizmem, i wyczuwałem pod prądem coś dzikszego, co się gotowało. Gdy wspinaliśmy się po jedwabiach, nasze ciała splatały się w choreograficznych uniesieniach, czułem jej ciepło przy sobie, jej oddech przyspieszający na mojej szyi. Strategiczne szwy kostiumu pozwalały na wystarczająco luzu, by nasze ręce wędrowały niezauważone – moje palce muskające krzywiznę jej biodra, jej udo wciskające się mocno w moje podczas opadania. Publiczność wiwatowała, nieświadoma żaru budującego się między nami. Serce mi waliło; opanowanie Amelii maskowało rosnącą śmiałość, którą widziałem ewoluującą podczas naszych podróży. Nie była już tylko elegancką performerka; teraz palił się w niej ogień, dreszcz krawędzi. Nie wiedziałem jeszcze,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





