Irene Ryzykuje Uwielbienie Szatni Ji-hoona
W parnej ciszy szatni jej mundurek zsuwa się jak wreszcie wyznana tajemnica.
Skręty Irene w przerwie krępują rywalne płomienie
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Para z pryszniców unosiła się w powietrzu jak oddech kochanka, wirowała wokół pustych ławek w szatni drużyny rywali, niosąc słaby, czysty zapach mydła i chloru, który mieszał się z głębszym, piżmowym podtonem zmęczenia po meczu. Każdy wdech, który brałem, wydawał się ciężki, nasycony wilgocią, która perliła się na mojej skórze, sprawiając, że mundurek przylegał jeszcze ciaśniej. Irene Kwon stała tam, jej kasztanowe włosy związane w ten półgórny kok, który zawsze nosiła po meczach, długie pasma oprawiały jej bladą twarz w figlarnym nieładzie, kilka wilgotnych kosmyków przyklejonych do czoła i szyi w sposób, który swędził mnie w palce, by je odgarnąć. W wieku 19 lat była czystą energią i radością, jej atletycznie szczupłe ciało wciąż wibrowało po wspólnym evencie, który właśnie roznieśliśmy, jej piersi unosiły się i opadały w szybkich, podekscytowanych oddechach, które mimowolnie przyciągały mój wzrok w dół. Ja, Ji-hoon Park, nie mogłem oderwać oczu, mój umysł odtwarzał każdy sprint, każdy obrót, który wykonała na korcie, jej smukła sylwetka tnąca przeciwników jak ostrze. Zostaliśmy w tyle, gdy nasi koledzy z drużyny wychodzili, ich głosy odbijały się echem w korytarzu, aż zapadła cisza, drzwi kliknęły z ostatecznością, która przeszyła mnie dreszczem, elektrycznym mrowieniem biegnącym w górę kręgosłupa, gdy zdałem sobie sprawę z kruchości tej chwili. Odwróciła się wtedy do mnie, ciemnobrązowe oczy błyszczały figlarnie, trzymały moje z intensywnością, która zwęziła świat do nas dwojga, jej mundurek – obcisły crop top i krótka plisowana spódniczka – przylegał na tyle mocno, by sugerować krągłości pod spodem, materiał wilgotny i prześwitujący w miejscach, podkreślający subtelny zarys bioder i płaski płaszcz brzucha. „Myślisz, że jesteśmy sami?” zapytała, jej głos lekki, ale z czymś głębszym, co przyspieszyło mój puls, chrapliwy podton, który wzniecił gorąco nisko w brzuchu. Ryzyko tego wszystkiego, opróżniająca się przestrzeń odbijająca nasze oddechy – mój urywany, jej prowokująco równy – przyciągało nas bliżej,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





