Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego

W przyćmionym świetle szopy na narzędzia delikatne dłonie spotkały szorstką siłę, rozpalając zakazane iskry.

G

Grace Poplamiona Błotem – Zmysłowe Przebudzenie

ODCINEK 1

Inne Historie z tej Serii

Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego
1

Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego

Grace Ulega w Upale Stryszku z Sianem
2

Grace Ulega w Upale Stryszku z Sianem

Grace Poddaje się Dotykowi Weterynarza
3

Grace Poddaje się Dotykowi Weterynarza

Grace Zapala się Pod Spojrzeniem Kupującego
4

Grace Zapala się Pod Spojrzeniem Kupującego

Grace Posiada Jacka w Furii Burzy
5

Grace Posiada Jacka w Furii Burzy

Korzenie Grace Splotły się z Wiecznymi Płomieniami
6

Korzenie Grace Splotły się z Wiecznymi Płomieniami

Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego
Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego

W chwili, gdy Grace Mitchell weszła do tej obskurnej szopy na narzędzia, coś zmieniło się w powietrzu. Jej lawendowe fale oprawiały te szerokie niebieskie oczy, niewinne, a jednak ciekawskie, gdy lustrowała mnie – Jacka Harlana, szorstkiego na każdym krawędzi. Potrzebowała majstra, żeby uratować rodzinną farmę na skraju ruiny, a ja potrzebowałem roboty. Ale gdy jej wzrok powędrował po moich zgrubiałych dłoniach, poczułem pociąg czegoś głębszego, napięcie nawijające się jak sprężyna. Mało wiedziałem, że jej słodycz skrywa głód, który wkrótce rozplącze nas oboje.

Przyjechałem na farmę Mitchellów tego ranka pod niebem ciężkim od obietnicy deszczu, żwir chrzęścił pod kołami mojego trucka jak kości pod stopami. Miejsce było cieniem tego, czym musiało być kiedyś – wyblakła czerwona stodoła przechyliła się na bok, pola zaduszone chwastami. Grace czekała na werandzie, ta drobna dziewczyna w koszuli w kratę i dżinsach, które opinały jej petite sylwetkę akurat tyle, by facet zauważył. Dwadzieścia jeden lat, powiedziała, dziedzicząc ten bałagan po rodzicach, którzy odeszli za wcześnie. Słodki głos, jak miód na szkle, wyjaśniający, jak potrzebuje kogoś silnego, by to wszystko naprawić.

Kiwnąłem głową, ocierając pot z czoła, choć upał dnia jeszcze nie wzrósł. „Jestem Jack Harlan. Robiłem tę robotę od Montany po Teksas. Majster to ja.” Jej niebieskie oczy przebiegły po mnie, biorąc w stary flanelowy koszulę naciągniętą na klatce, dżinsy wytarte na kolanach od lat klęczenia w błocie. Przygryzła wargę, ten niewinny gest posłał dreszcz prosto przeze mnie. „Możesz zacząć dziś? Szopa się sypie. Traktory nie chodzą.”

Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego
Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego

Podaliśmy sobie ręce – jej dłoń mała i miękka w mojej szorstkiej łapie, trzymając o sekundę za długo. Prąd przeszył, niewypowiedziany. Do południa byliśmy w szopie, ja wyrywałem zardzewiałe śruby, ona podawała narzędzia, jej lawendowe włosy łapały pyłek w ukośnym świetle. Za każdym razem, gdy się nachyliła blisko, jej zapach – świeże mydło i dzikie kwiaty – przecinał olej i ziemię. Złapałem ją na patrzeniu, jak mi mięśnie ramion napinają się, młotek uderza celnie, i zastanawiałem się, czy ona też to czuje, to pociąg ściągający nas mocniej z każdym ciosem.

Powietrze w szopie gęstniało w miarę upływu popołudnia, pot perlił mi się na skórze, jej policzki rumieniły na różowo. Podawała mi klucz płaski, gdy nasze palce się otarły – tym razem celowo, jej dotyk się zaciął. „Jesteś taki silny”, mruknęła, głos ledwo głośniejszy od brzęczenia much za oknem. Te niebieskie oczy złapały moje, już nie niewinne, ale błyszczące czymś śmiałym i nowym.

Odłożyłem narzędzie, zbliżyłem się, stół roboczy zaskrzypiał pod rozsypanymi częściami. Jej oddech się urwał, gdy ująłem jej twarz, kciukiem sunąc po żuchwie. Nie odskoczyła. Zamiast tego stanęła na palcach, usta rozchylone w zaproszeniu. Nasz pocałunek zaczął się miękko, ostrożnie, jej wargi smakowały lemoniadą i latem. Ale potem jej dłonie zacisnęły się na mojej koszuli, wciągając mnie, i pogłębił się – głodny, języki splatające się, gdy żar między nami eksplodował.

Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego
Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego

Moje dłonie zsunęły się po jej bokach, czując wąski dół talii, petite krzywiznę bioder. Zadrżała, gdy szarpnąłem guziki jej koszuli, jeden po drugim, aż rozchyliła się. Zdjąłem ją z ramion, odsłaniając bladą skórę pod spodem, jej małe cycki 32B idealne i sterczące, sutki twardniejące w ciepłym powietrzu. Bez stanika – tylko ona, delikatna i drżąca. Ująłem je delikatnie na początek, kciukami krążąc wokół tych napiętych czubków, wyciągając cichy jęk z jej gardła. Wygięła się w moją dłoń, lawendowe fale rozsypały się, gdy odchyliła głowę. „Jack”, szepnęła, głos się załamał, „nie powinnam... ale nie mogę przestać.” Jej dłonie powędrowały po mojej klacie, paznokcie lekko drapały, rozpalając ogień w moich żyłach. Staliśmy tak, ona z gołymi cyckami w półmroku, dżinsy nisko na biodrach, ciała przyciśnięte, świat na zewnątrz zapomniany w tej naładowanej przestrzeni.

Ten szept mnie rozbroił. Podniosłem ją bez wysiłku na stół roboczy, jej nogi rozchyliły się instynktownie, gdy narzędzia zadzwoniły o podłogę. Jej dżinsy zsunęły się razem z majtkami, zebrały u kostek, zanim je kopnąłem na bok. Była teraz naga, blada skóra lśniła w smudze słońca, petite ciało otwarte i czekające. Te niebieskie oczy trzymały moje, szerokie od mieszanki nerwów i potrzeby, lawendowe włosy rozrzucone jak aureola na zużytym drewnie.

Zrzuciłem koszulę, potem dżinsy, mój chuj twardy i bolący wyskoczył na wolność. Sapnęła, sięgając po mnie, jej mała dłoń owinęła się wokół mojej pały z niepewnymi ruchami, które pozbawiły mnie tchu. „Grace”, warknąłem, głos szorstki jak żwir, „jesteś pewna?” Skinęła głową, przygryzając wargę, wciągając mnie bliżej, aż czubek musnął jej mokre wargi. Już mokra, gorąca i witająca. Wsunąłem się wolno, cal po calu, czując, jak jej ciasnota ustępuje, ścianki zaciskają się wokół mnie jak aksamitny ogień.

Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego
Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego

Krzyknęła, paznokcie wbiły się w moje ramiona, nogi oplotły moją talię. Zamarłem, dając jej się przyzwyczaić, moje dłonie gładziły jej uda, cycki – kciukami drażniąc te stwardniałe sutki, aż pisnęła. Potem ruszyłem, głębokie pchnięcia kołyszące stołem, jej ciało wznoszące się na każde. Szopa odbijała nasz rytm – skóry klaśnięcia, jej jęki wznoszące się słodko i ostro. Pot nas ślizgał, jej blada skóra rumieniła się na różowo, petite rama wygięta, gdy rozkosz narastała. Patrzyłem na jej twarz, niewinność topniejąca w ekstazie, niebieskie oczy szkliste.

„Mocniej, Jack”, błagała, głos się łamał, i dałem jej to, waliłem głębiej, jedna dłoń zsunęła się między nami, krążąc po jej kli. Rozpadła się pierwsza, ciało konwulsje, wewnętrzne mięśnie doiły mnie falami ciągnącymi mój własny wytrysk. Zakopałem się głęboko, wylewając się w niej z gardłowym jękiem, nasze oddechy mieszały się w aftermathie. Przywarła do mnie, drżąca, gdy rzeczywistość wracała – narzędzia rozsypane, powietrze gęste od naszego zapachu. Ale w jej oczach zero żalu, tylko syty blask.

Zostaliśmy tak przez minuty, albo godziny – czas rozmazał się w złotym mgle szopy. Wysunąłem się z niej, oboje śliscy i wykończeni, ale nie puściła. Jej ramiona oplotły mi szyję, wciągając na leniwe pocałunki, jej ciało z gołymi cyckami przyciśnięte do mojej klatki, sutki wciąż zbrylowane na mojej skórze. Sunąłem wzory po jej plecach, czując delikatny grzbiet kręgosłupa, bladą skórę wilgotną i ciepłą.

Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego
Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego

Grace zaśmiała się cicho, dźwięk jak dzwonki wiatrowe, przerywając czar. „Zatrudniłam cię, żebyś naprawił farmę, nie... to.” Jej policzki płonęły, ale oczy błyszczały figlarnie, niewinność popękana, odsłaniając psotność. Zachichotałem, wtulając się w jej szyję, wciągając jej zapach zmieszany z naszym. „Najlepsza rozmowa kwalifikacyjna ever.” Klepnęła mnie lekko w ramię, potem zamilkła, podatność cień jej radości. „Po prostu... tu jest tak samotnie. Jesteś pierwszym prawdziwym wsparciem od miesięcy.”

Pomogłem jej usiąść, koszula luźno na ramionach, ale otwarta, cycki unoszące się z każdym oddechem. Jej dżinsy leżały zapomniane; nie spieszyła się z ubraniem, zadowolona z intymności. Pogadaliśmy wtedy – o problemach farmy, jej marzeniach o wskrzeszeniu jej, mojej wędrownej przeszłości. Jej dłoń znalazła moją, palce splotły się, zgrubienia na jedwabiu. W tej oddechowej przestrzeni zakwitła czułość, pogłębiając ogień, który roznieciliśmy. Ale pod jej uśmiechem wyczułem błysk czegoś niewypowiedzianego, wahanie, które kazało mi chcieć ją przytulić mocniej.

Ta podatność coś we mnie pękła – ochrona zmieszana ze świeżym głodem. Musiała to poczuć też, bo jej pocałunek stał się pilny, biodra ruszały niespokojnie na stole. „Jeszcze”, szepnęła na moje usta, odwracając się w moich ramionach z śmiałością, która mnie oszołomiła. Nachyliła się nad stołem, petite dupcia wystawiona, blada skóra lśniąca, lawendowe włosy huśtające się do przodu. Nogi rozstawione akurat tyle, zapraszając.

Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego
Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego

Stanąłem za nią, chuj twardniał znów na ten widok – jej wilgoć wciąż lśniąca z poprzedniego. Dłonie chwyciły jej wąską talię, kciuki wbijające się w miękkie ciało, gdy się ustawiłem. Jedno pchnięcie, i byłem zakopany głęboko, jej krzyk odbił się od ścian. Ciaśniejsza z tego kąta, ciało ustępujące, a jednak ściskające jak imadło. Ustawiłem rytm, szorstki teraz, biodra trzaskające do przodu, stół jęczący pod nami.

Grace odpychała się, spotykając każde wbicie, jej jęki surowe i bez zahamowań. Sięgnąłem dookoła, palce znalazły jej kli, masując stanowczymi kręgami, które ją szarpnęły. Jej cycki kołysały się z każdym uderzeniem, sutki ocierające się o drewno, wyostrzając każde doznanie. Pot spływał mi po plecach, jej skóra rumieniła się głębiej, niebieskie oczy zerkały przez ramię – dzikie, zagubione w nas. „Jack... tak, właśnie tak”, sapnęła, głos chrapliwy, niewinność całkowicie zrzucona.

Narastanie było niepowstrzymane, jej ścianki trzepotały, wciągając mnie pod. Doszła mocno, ciało szarpnęło się, wysoki skowyt wyrwał się, gdy zacisnęła się wokół mnie. To pociągnęło mnie za skraj, wbijając się głęboko po raz ostatni, zalewając ją żarem. Osunęliśmy się na stół, dysząc, moje ramiona owijające ją od tyłu. W tej surowej unii poczułem jej całkowite poddanie, ale też siłę wyłaniającą się – słodka Grace, na zawsze zmieniona.

Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego
Grace zatrudnia szorstkoręcego obcego

Zmierzch sączył się przez szpary szopy, gdy w końcu się ubraliśmy, guziki drżały w poorgazmowym blasku. Koszula Grace w kratę wisiała krzywo, dżinsy zasunięte, ale pogniecione, lawendowe włosy potargane, jakby złapana w burzę. Wyglądała promiennie jednak – ten poekstatyczny rumieniec trzymał się na jej bladych policzkach. Podzieliliśmy cichy śmiech nad bałaganem, który zrobiliśmy, narzędzia wszędzie, ale powietrze było lżejsze, naładowane obietnicą.

Gdy prostowałem półkę, ona grzebała w starej skrzyni, wyciągając skórzany dziennik, kurz fruwał. „To było mojej babci”, powiedziała cicho, otwierając go. Jej oczy rozszerzyły się, twarz pobladła. Pierwsze wpisy, datowane dekady temu, opisywały „szorstkoręcego obcego” zatrudnionego do napraw na farmie – napięcie w szopie na narzędzia, impulsywna namiętność lustrzana do naszej dokładnie. Słowa wyskakiwały: delikatne dłonie na szorstkiej sile, słodycz ustępująca ogniowi.

Zamknęła go ze trzaskiem, niebieskie oczy spotkały moje, ciekawość walczyła ze strachem. „To jakby... ona też to przeszła. A co jeśli to klątwa? Powtarzająca się historia?” Jej głos drżał, niewinność wypływała znów pośród śmiałości, którą odkryliśmy. Przyciągnąłem ją blisko, ale pytania wisiały ciężko – rodzinne sekrety, wzorce nieprzerywane. Farma nie była jedyną rzeczą do naprawy teraz.

Często Zadawane Pytania

Co się dzieje w szopie na narzędzia?

Grace i Jack oddają się dzikiemu seksowi – od pocałunków po ostry rżnik na stole i w pozycji od tyłu, z podwójnymi orgazmami.

Jaki jest twist w historii?

Dziennik babci Grace opisuje identyczną namiętność z szorstkoręcym obcym, sugerując rodzinną klątwę.

Czy historia jest explicit?

Tak, pełna szczegółów o cyckach, chuju, pchnięciach i orgazmach – surowy erotyk bez owijania w bawełnę. ]

Wyświetlenia77K
Polubienia51K
Udostępnij29K
Grace Poplamiona Błotem – Zmysłowe Przebudzenie

Grace Mitchell

Modelka

Inne Historie z tej Serii