Drażniona zasłona obserwacji Madison
Za aksamitną zasłoną każda jej krzywizna stała się moją sekretną symfonią.
Alkowe spojrzenia Madison: Odsłonięte pożądanie
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Napięcie budowało się przez cały wieczór, powolne palenie w moich żyłach, kiedy wyobrażałem sobie ten moment, jej obecność zmieniająca sterylną elegancję apartamentu na najwyższym piętrze w coś żywego, pulsującego możliwościami. Patrzyłem, jak Madison wchodzi do alkowy apartamentu, miękkie światło wpuszczonych lamp łapie truskawkowo-blond pasma jej długich, prostych jak drut włosów opadających jak jedwabna kurtyna na plecy. Każde pasmo zdawało się lśnić osobno, chwytając światło jak nici przędzy ze złota, i poczułem, jak mój oddech przyspiesza na ten widok, mój umysł już pędzi naprzód do intymności, której oboje pragnęliśmy. Niosła piórkowy czyścik w jednej ręce, jej zielone oczy błyszczały mieszanką ciekawości i psotności, która zawsze mnie rozkładała. Te oczy, tak ostre i świadome, miały głębię mówiącą o jej błyskotliwym umyśle, zawsze badającym, zawsze odkrywającym, i w tamtej chwili utkwiły w miejscu, gdzie się ukrywałem, jakby wyczuwała ciężar mojego spojrzenia na sobie. Powietrze brzęczało niewypowiedzianą obietnicą, gęste jak aksamitna zasłona dzieląca przestrzeń. Było ciężkie od słabego zapachu wypolerowanego marmuru i jej subtelnych perfum, kwiatowej nuty, która skręcała mi w brzuchu, budząc pierwotny głód, który próbowałem uwiązać. „Zacznij od marmurowej Wenus” – zasugerowałem z mojego ukrytego punktu widzenia, mój głos niski, nasycony intencją. Słowa wyszły szorstko, chropowato od powściągliwości, którą na siebie nałożyłem, serce waliło mi o żebra, kiedy wyobrażałem sobie jej posłuszeństwo, jej ciało poruszające się pod moim niewidzialnym rozkazem. Zatrzymała się, zerknęła w stronę zasłony, uśmiech świadomy wygiął jej pełne usta. Ten uśmiech, miękki i drapieżny, posłał wstrząs prosto do mojego krocza, jej wargi pulchne i kuszące, pomalowane naturalną różą, która sprawiała, że bolało mnie od pragnienia ich posmakować. Jej alabastrowa skóra delikatnie zarumieniła się pod ciepłym światłem, jej figura klepsydry kołysała się, kiedy podchodziła do rzeźby, biodra kołyszące się w rytmie, który nie miał nic wspólnego z niewinnym kurzowaniem. Kołysanie było hipnotyczne, każdy krok celową prowokacją, materiał spódnicy szeptał o...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





