Drażnienie Su-Jin w metrze
Tłoczny pociąg ukrywa jej tajne poddanie się, po jednym szeptanym rozkazie.
Szeptane rozkazy tłumów: Śmiałe odsłony Su-Jin
ODCINEK 2
Inne Historie z tej Serii


Seulskie metro brzęczało rytmem godziny szczytu, powietrze gęste od mieszanki tanich wód kolońskich, ulicznego żarcia przyklejonego do płaszczy i słabego metalicznego posmaku szyn poniżej. Ciała wciskane jedno w drugie w przyćmionym blasku sufitowych świateł migoczących jak niepewne gwiazdy, rzucających wydłużone cienie na twarze poorane zmęczeniem commuterów. Zauważyłem ją od razu — Su-Jin Park, tę drobną petardę z bujnymi warkoczami box braids kołyszącymi się rytmicznie, gdy nagrywała szybki klip taneczny na telefonie, jej szczupłe biodra podskakujące do niesłyszalnego bitu, który sprawiał, że jej plisowana spódniczka niebezpiecznie flirtowała z udami. Była czystą bąbelkową energią, uroczy uśmiech błyskający do kamery pośród nieświadomych commuterów, którzy szurając i wzdychając tworzyli nieświadomą barierę z teczek i plecaków. Ale znałem jej sekret, ten, który za każdym razem wprawiał moją krew w galop. Na jej smukłej kostce lśniła delikatna bransoletka, którą dałem jej tygodnie temu w blasku świec i szeptanych obietnic, jej ukryta technologia pulsująca moimi rozkazami, cicha smycz wiążąca jej wolę z moją w najbardziej upajających sposobach. Umysł cofnął się do tamtej nocy, jej ciemnobrązowe oczy szeroko otwarte z ciekawości, gdy zapinałem bransoletkę, jej miękki śmiech przechodzący w sapnięcie, gdy pierwsze wibracje zahuczały o jej skórę. Gdy drzwi otworzyły się na moim przystanku z pneumatycznym świstem, wsiadłem, lawirując przez napływ ciał, nasze spojrzenia złączyły się przez wagon jak magnesy przyciągające się z trzaskiem. Jej ciemnobrązowe spojrzenie zamigotało mieszanką psotności i poddania się, iskra, która wysłała gorąco skręcające się nisko w moim brzuchu, mój kutas drgnął w oczekiwaniu pod dżinsami. Telefon zawibrował mi w kieszeni — apka gotowa, interfejs świecący możliwościami, które sprawiły, że puls dudnił mi w uszach. Dzisiejsza gra miała się zacząć tu i teraz, w tej puszce sardynek z nieznajomymi, ryzyko odkrycia wyostrzające każde doznanie jak ostrze. Czy będzie mnie drażnić? Podniesie tę mikroskrótkę na tyle, by odsłonić koronkę, którą wiedziałem, że ma pod spodem?...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





