Częściowa ekstaza Dalii
W oparach mirry jej tors się poddaje – ale nie cała ona
Szepty Nilu: Święte Odsłonięcie Dalii
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Drzwi do mojej wewnętrznej komnaty otworzyły się z cichym szelestem, który zdawał się odbijać sekrety, jakie strzegły, i tam była ona – Dalia, moja elegancka enigma, jej chłodne popielate włosy łapiące migotanie światła świec jak dym z kadzielnicy z mirrą, każdy kosmyk lśniący innym światem urokiem, który nieubłaganie przyciągał mój wzrok. Prawie czułem ciężar jej obecności wypełniający pokój, zanim jeszcze w pełni weszła, powietrze poruszone subtelnym przesunięciem jej ruchu, niosące słabe ślady wilgoci Nilu przylegającej do jej skóry. Zatrzymała się w progu, oliwkowa opalona skóra lśniąca na tle głębokiego indygo jej jedwabnego kaftanu, materiał opinający jej kształt jak pieszczota kochanka, sugerujący krągłości pod spodem bez pełnego odsłonięcia. Jej bursztynowobrązowe oczy złapały moje z tą tajemniczą ciepłością, która zawsze mnie rozplątywała, spojrzenie tak głębokie, że ciągnęło za nitki mojej opanowania, budząc wspomnienia poprzednich nocy, gdzie oferowała przebłyski, ale nigdy całość. Powietrze zgęstniało od żywicznego zapachu mirry, jej dymne macki splatające się przez komnatę, owijające nas jak obietnica intymności jeszcze do rozłożenia, perfumy mieszające się ze słabym, naturalnym piżmem jej ciała, które nauczyłem się pragnąć. Serce przyspieszyło mi w piersi, stały rytm bębna oczekiwania, gdy wstałem z poduszek, miękkie ugięcie puszystych tkanin wypuszczające mnie z niechęcią, wiedząc, że tej nocy zrzuci warstwy, ale ile? Czy obnaży tors jak poprzednio, czy zapuści się dalej w podatność, której pragnąłem? Jej półuśmiech sugerował sekrety, tę częściową kapitulację, której łaknąłem, ta enigmatyczna krzywizna ust posyłająca dreszcz w dół kręgosłupa, rozpalająca ogień obsesji, który tlił się nisko i stale. W tym zawieszonym momencie chłonąłem każdy detal – elegancką linię jej szyi, subtelny kołys hipsów jej średnich piersi pod jedwabiem, rozczochraną teksturowaną lob jej włosów oprawiającą twarz jak woal dymu. Sama komnata spiskowała z jej przybyciem, szkarłatne draperie falujące lekko w przeciągu, który przyniosła, lampy olejowe rzucające złote kałuże tańczące po jej skórze, barwiące ją na wypolerowany brąz....


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





