Czytanie z Częściowym Poddaniem Sophii

W ciszy dawnych słów jej strzeżone serce zaczęło ustępować

A

Archiwalne wiersze Sofii: Rozbieranka

ODCINEK 3

Inne Historie z tej Serii

Pierwszy archiwalny szept Sophii
1

Pierwszy archiwalny szept Sophii

Recytowana pokusa Sophii
2

Recytowana pokusa Sophii

Czytanie z Częściowym Poddaniem Sophii
3

Czytanie z Częściowym Poddaniem Sophii

Odsłonięty Rękopis Sophii
4

Odsłonięty Rękopis Sophii

Ciemne Rozliczenie Sophii
5

Ciemne Rozliczenie Sophii

Przemieniony poetycki orgazm Sophii
6

Przemieniony poetycki orgazm Sophii

Czytanie z Częściowym Poddaniem Sophii
Czytanie z Częściowym Poddaniem Sophii

Kartka, którą zostawiłem w jej antologii, była prosta, prawie niewinna: „Spotkaj się ze mną w alkierzyku o zmierzchu. Przeczytamy razem, jak równi”. Wsunąłem ją między strony jej ulubionego tomu podczas godzin biurowych, moje palce musnęły wytartą okładkę, gdy wyobrażałem sobie, jak później ją znajdzie, jej leśnozielone oczy zwężą się w tej mieszance ciekawości i buntu, którą nosiła tak dobrze. Wiedziałem, że Sophia Gagnon przyjdzie. Zawsze przychodziła, ciągnięta tą niewidzialną nicią ciekawości i wyzwania, która nas łączyła, więzią wykutą w gorących dyskusjach na moich seminariach, gdzie jej spostrzeżenia ciął jak ostrze poety. Kiedy cienie wydłużały się w uniwersyteckim archiwum poezji, czekałem wśród wysokich regałów, powietrze gęste od zapachu starego papieru i zapomnianego pragnienia, stęchły perfum, który przylepił się do moich ubrań i budził wspomnienia nielegalnych schadzek z literackiej przeszłości. Słaby skrzyp podłogi pod stopami, odległy szum wentylacji biblioteki, wszystko to zgasło w oczekiwanej ciszy, gdy zmierzch wpadał przez wąskie okna, malując pokój bursztynem i indygo. Moje serce biło równo, napięcie skręcało się w piersi jak zwrotka w sonecie, zastanawiając się, czy dziś w końcu zrzuci maskę. Kiedy się pojawiła, jej brudnobrązowe włosy złapały słabe światło lampy w asymetrycznym bobie na bok, oprawiając leśnozielone oczy jak sekret, mój puls przyspieszył, fala gorąca zalała żyły na widok jej napiętej sylwetki na tle regałów. Miała czarną, przylegającą bluzkę i spódnicę do kolan, zgrabna i smukła przy 5'6", jej brązowa skóra lśniła miękko w słabym świetle, każdy krok odbijał się cicho, gdy się zbliżała, subtelny kołysanie bioder zdradzało podskórną zmysłowość. Była tajemnica w półuśmiechu, który zaoferowała, zakrzywienie pełnych warg obiecujące niewypowiedziane głębie, ale pod spodem mignięcie czegoś podatnego, wahanie w spojrzeniu, które złapało mi oddech, odsłaniając kobietę za enigmą, która urzekała moje wykłady. Zaczęliśmy duetowe deklamowanie z antologii, nasze głosy splatały się przez erotyczne wersy, każda linijka przyciągała nas bliżej, jej kanadyjski akcent splatał się...

Czytanie z Częściowym Poddaniem Sophii
Czytanie z Częściowym Poddaniem Sophii

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia41K
Polubienia61K
Udostępnij15K
Archiwalne wiersze Sofii: Rozbieranka

Sophia Gagnon

Modelka

Inne Historie z tej Serii