Cieniowa Próba Poświęcenia Diany
W przyciemnionym schronie jej cieniste przysięgi rozpalają zakazany ogień.
Aksamitny Rytuał Przebudzenia Diany
ODCINEK 5
Inne Historie z tej Serii


Drzwi do schronu zaskrzypiały, zamykając się za nami, dźwięk odbił się echem jak ostatnie westchnienie w nieruchomym powietrzu, odcinając świat zagrożeń i cieni, które goniły nas tu kręty-mi górskimi ścieżkami. Chłód rumuńskiego wieczoru przenikał przez szpary, niosąc słaby zapach wilgotnej ziemi i igieł sosny, przypominając, że jesteśmy głęboko w Karpatach, daleko od ciekawskich oczu moich prześladowców. Diana stała tam w słabym świetle przefiltrowanym przez popękane żaluzje, drobinki kurzu leniwie tańczyły w złotych promieniach, jej długie warkocze bogini kaskadowały jak północne rzeki w dół pleców, każdy pasemko łapało światło z subtelnym połyskiem, który swędził mi palce, by je dotknąć. Była elegancją owiniętą w tajemnicę, jej jasna skóra delikatnie lśniła na tle rustykalnych drewnianych ścian tej ukrytej chaty głęboko na rumuńskiej wsi, surowo ciosane bale poorane czasem i pogodą, szepczące historie izolacji i zapomnianych żywotów. Nie mogłem oderwać od niej wzroku – te szaro-niebieskie oczy skrywające sekrety starsze niż folklor, w który oboje udawaliśmy, że nie wierzymy, głębie, które ciągnęły mnie jak prąd podwodny, budząc wspomnienia pradawnych rytuałów, o których opowiadała ściszonym głosem podczas naszych długich podróży samochodem. Przyjechaliśmy tu, by uciec przed moją przeszłością, wrogami, których zrobiłem w zbyt szarych interesach, których nie chcę wyznawać, takich z cieniami zdrady i brudnymi pieniędzmi, które teraz polują na mnie bezlitośnie, ich kroki za blisko w moich koszmarach. Ale gdy odwróciła się do mnie, jej smukła sylwetka obrysowana gasnącym zachodem słońca sączącym się przez okna w odcieniach szkarłatu i bursztynu, poczułem pociąg czegoś głębszego, magnetyczną siłę, która zagłuszyła odległy wycie wiatru w drzewach. Jej wargi lekko się rozchyliły, półuśmiech mówiący o oddaniu przetestowanym przez niebezpieczeństwo, jej oddech widoczny w chłodnym powietrzu, niosący słaby kwiatowy zapach jej skóry. „Viktor” – szepnęła, głos jak jedwabna nić wplatająca się w napięcie, miękki i rezonujący w ciszy chaty, wysyłający dreszcz w dół mojego kręgosłupa, który nie miał nic...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





