Cienie w Stajni Julii się Budzą

W księżycowej stajni dotyk stajennego uwalnia najdziksze żądze jeźdźczyni.

J

Julii Wstrzymane Płomienie na Zmierzchowych Szlakach

ODCINEK 1

Inne Historie z tej Serii

Cienie w Stajni Julii się Budzą
1

Cienie w Stajni Julii się Budzą

Galop rywalki Julii rozpala płomień
2

Galop rywalki Julii rozpala płomień

Pokusa Szlaku Klienta Julii
3

Pokusa Szlaku Klienta Julii

Siodło mentora Julii się poddaje
4

Siodło mentora Julii się poddaje

Szał Sabotażu Julii Wybucha
5

Szał Sabotażu Julii Wybucha

Zwycięski Tryumf Ostrogi Julii
6

Zwycięski Tryumf Ostrogi Julii

Cienie w Stajni Julii się Budzą
Cienie w Stajni Julii się Budzą

Powietrze w stajni było ciężkie od zapachu siana i skóry, i tam była ona — Julia Schmidt, jej truskawkowo-blond włosy łapały światło latarni, gdy pochylała się, by wyszczotkować bok ogiera. Nasze dłonie się otarły, elektryzująco, jej zielone oczy złapały moje z obietnicą, która sprawiła, że mój puls zadudnił. Miesiące rozłąki tylko zaostrzyły jej urok, i w tym zacienionym momencie wiedziałem, że noc pogalopuje poza kontrolą.

Pracowałem w stajni Julii na obrzeżach Berlina dopiero tydzień, ale rytm tego miejsca już wsiąkł mi w kości. Konie cicho rżały w boksach, drewniane belki skrzypiały pod ciężarem starych wspomnień. Julia zatrudniła mnie prosto po robocie w mniejszej stadninie w Pradze — Tomas Halek, solidny pracownik z odciskami na dłoniach i cichym sposobem bycia. Wróciła po miesiącach jeżdżenia po europejskich próbach, jej reputacja jako jeźdźczyni wyprzedzała ją jak trzask bata. Pewna siebie, elegancka, z tymi truskawkowo-blond włosami zaczesanymi gładko i prosto do ramion, oprawiającymi te przenikliwe zielone oczy. Przy wzroście 5'7", jej smukła atletyczna sylwetka poruszała się z gracją kogoś urodzonego w siodle.

Cienie w Stajni Julii się Budzą
Cienie w Stajni Julii się Budzą

Tamtej nocy słońce dawno zaszło za pola, zostawiając nas samych w stajni, by przygotować Thunderbolta na jutrzejsze eliminacje. Latarnie rzucały złote kałuże na posłanie z siana, cienie tańczyły jak niespokojne duchy. Obcisła bluzka Julii przylegała do jej krągłości 32C, gdy podnosiła grzebień, a jej spodnie do jazdy opinały nogi. „Tomas, podaj mi szczotkę do grzywy”, powiedziała, jej głos gładki, z lekkim berlińskim akcentem. Nasze palce się dotknęły, gdy jej podawałem — zawahały się o ułamek za długo. Jej jasna skóra lekko się zarumieniła, i nie cofnęła ręki. Wtedy to poczułem, to przyciąganie, jak cugle napinające się w moim uchwycie. Na początku pracowaliśmy w przyjacielskiej ciszy, czyszcząc potężnego czarnego ogiera, ale każde spojrzenie, które mi rzucała, niosło iskrę. „Masz silne ręce”, mruknęła, patrząc, jak prowadzę szczotkę w dół boku Thunderbolta. „Dobre do więcej niż tylko koni”. Jej usta się wygięły w drwiącym uśmiechu, i zastanawiałem się, czy to ciepło stajni płata figle, czy powietrze między nami naprawdę gęstnieje od czegoś niewypowiedzianego.

Czyszczenie się przedłużało, ale prawdziwe napięcie rosło między nami. Julia odłożyła szczotkę i podeszła bliżej, jej oddech ciepły na mojej szyi, gdy sięgnęła obok mnie po zapomniany kopytowiec. „Jesteś spięty, Tomas”, szepnęła, jej dłoń zsunęła się w dół mojego ramienia, palce kreśląc żyły. Odwróciłem się, a jej zielone oczy złapały moje, śmiało i zapraszająco. Przyćmione światło stajni bawiło się na jej jasnej skórze, i zanim zdążyłem się odezwać, jej usta otarły moje — miękkie na początku, potem głodne.

Cienie w Stajni Julii się Budzą
Cienie w Stajni Julii się Budzą

Odsunęła się na tyle, by rozpiąć bluzkę, pozwalając jej opaść otworem. Bez stanika pod spodem; jej piersi 32C wysypały się na wolność, idealnie uformowane, sutki twardniejące w chłodnym powietrzu. Delikatnie je ująłem, kciukami kręcąc wokół tych szczytów, a ona wygięła się w moim dotyku z cichym jękiem, który odbił się od belek. Jej ręce rozpięły moją koszulę, paznokcie drapały po klatce, ale spodnie do jazdy zostawiła na sobie, ciasny materiał napinał się na biodrach. Przywarliśmy do siebie, moje usta znalazły jej szyję, smakując sól i pożądanie. Jęknęła, gdy drażniłem jeden sutek wargami, ssąc lekko, jej palce splatały się w moich włosach. „Boże, Tomas, nie przestawaj”, wysapała, ocierając się o moje udo. Tarcie budowało jej gorąco, jej ciało drżało, gdy jeździła na krawędzi, oddechy przyspieszały. Wsuwając dłoń niżej, ująłem ją przez spodnie, czując, jak wilgoć przesiąka. Doszła z dreszczem, głowa odrzucona, truskawkowo-blond włosy kołyszące się, jasna skóra promienna. To był tylko zapłon, ale podpalił mi strych w głowie.

Oczy Julii pociemniały z potrzeby, gdy szarpnęła za mój pasek, palce teraz pilne. Podniosłem ją na niski stos bel siana, szelest miękki pod nami, i zdarłem jej spodnie do jazdy wraz z majtkami, odsłaniając śliskie gorąco między udami. Rozłożyła nogi szeroko, ciągnąc mnie w dół, jej smukłe atletyczne ciało ustępowało pod moim. Wszedłem w nią powoli, cal po calu, czując, jak jej ciasne ciepło mnie otula, wewnętrzne ścianki zaciskające się, jakby była do tego rytmu stworzona.

Cienie w Stajni Julii się Budzą
Cienie w Stajni Julii się Budzą

Z mojej pozycji powyżej jej zielone oczy złapały moje, usta rozchylone w ekstazie. Jej truskawkowo-blond włosy rozlały się na sianie, jasna skóra zarumieniona na różowo. Pchałem głębiej, na początku równo, budując do nieustępliwego tempa, które sprawiło, że jej paznokcie wbiły się w moje ramiona. „Mocniej, Tomas”, wysapała, biodra unoszące się, by mnie spotkać, jej piersi 32C podskakujące przy każdym pchnięciu. Powietrze stajni wypełniły nasze zmieszane oddechy, zapach siana i seksu gęsty wokół nas. Owinęła nogi wokół mojej talii, przyciągając mnie jeszcze bliżej, jej ciało drżące, gdy rozkosz skręcała się ciasno. Poczułem, jak się rozpadła pierwsza, krzyk wyrwał się z niej, koniom nie dając spokoju, jej puls trzepotał wokół mnie. Poszedłem zaraz po niej, wbijając się głęboko, gdy ulga przetoczyła się przeze mnie, nasze spocone skóry ślizgały się w następstwie.

Leżeliśmy dysząc, jej głowa na mojej klatce, palce kreślące leniwe wzory. Wrażliwość w jej dotyku mnie zaskoczyła — ta elegancka jeźdźczyni, rozpuszczona i miękka w moich ramionach. „To było... nieoczekiwane”, mruknęła, śmiech perliście wypłynął, lekki i prawdziwy. Ale ogień nie zgasł; jej dłoń zsunęła się niżej, budząc mnie na nowo.

Cienie w Stajni Julii się Budzą
Cienie w Stajni Julii się Budzą

Julia podparła się na łokciu, jej naga od pasa w górę sylwetka lśniła w mgle latarni, sutki wciąż sterczące po naszym połączeniu. Miała na sobie tylko wyrzucone niedbale z powrotem majtki, koronka przylepiająca się wilgotnie do krągłości. „Chodź”, powiedziała, głos chrapliwy z obietnicą, kiwając na drabinę do strychu na sianie. „Tam więcej prywatności”. Jej zielone oczy błyszczały psotą, ta pewna siebie elegancja wracała, przesiąknięta nową śmiałością.

Poszedłem za nią w górę, patrząc, jak jej smukły atletyczny tyłek kołysze się, jasna skóra naznaczona słabo sianem. Na strychu, otoczonym wysokimi belami, pchnęła mnie na gruby koc ze słomy i usiadła okrakiem na moich biodrach. Znowu naga od pasa w górę, nachyliła się na powolny pocałunek, jej truskawkowo-blond włosy muskające moją twarz jak jedwab. Jej ręce badały moją klatkę, paznokcie drapiące, podczas gdy delikatnie się kołysała, budując ból na nowo. „Czuję się przy tobie żywa, Tomas”, wyznała cicho, wrażliwość pryskająca jej opanowanie. Ująłem jej piersi, ugniatając miękką masę, kciukami smagając sutki, aż pisnęła, ocierając się mocniej. Śmiech wyrwał się z niej, gdy źdźbło siana połaskotało jej bok — czysty, nieposkromiony radość. Tkliwość nas otuliła, jej ciało ciepłe i otwarte, gotowe na więcej.

Cienie w Stajni Julii się Budzą
Cienie w Stajni Julii się Budzą

Julia przesunęła się, prowadząc mnie w siebie, gdy mnie dosiadła w pełni, jej śliskie gorąco połknęło mnie całego. Twarzą do mnie, jeździła z dzikością, ręce opierając na mojej klatce, jej rytm zacięty i władczy. Z dołu patrzyłem, jak jej zielone oczy mrugają półprzymknięte w rozkoszy, truskawkowo-blond włosy huśtają się przy każdym wzniesieniu i opadnięciu. Jej jasna skóra lśniła potem, piersi 32C falowały, wąska talia wiła się sinuosowo.

Strych skrzypiał pod nami, światło księżyca wpadało przez szpary, malując jej smukłą atletyczną sylwetkę srebrem. „Tak, właśnie tak”, jęknęła, ocierając się mocno w dół, kręcąc biodrami, by trafić każdy kąt. Chwyciłem jej uda, pchnąłem w górę, by ją wyrównać, plaśnięcia skóry odbijały się cicho. Rozkosz budowała się falami — jej szczyt pierwszy, ciało zesztywniało, gdy krzyknęła, wewnętrzne mięśnie doiły mnie bezlitośnie. Wytrzymałem, przewracając ją pod siebie na chwilę, zanim odzyskała kontrolę, dosiadając przez drgawki, aż wylałem się głęboko w niej, gwiazdy wybuchły za moimi powiekami.

Cienie w Stajni Julii się Budzą
Cienie w Stajni Julii się Budzą

Zwaleni razem, oddechy synchronizujące się, wtuliła się we mnie, jej elegancja zmiękczona sytością. „Zostań ze mną tej nocy”, szepnęła, palce splatając się z moimi. Zaufanie w jej głosie poruszyło coś głębszego niż pożądanie — zaciętą ochronę.

Świt wpełzł, gdy schodziliśmy po drabinie, Julia wślizgując się z powrotem w bluzkę i spodnie, materiał pognieciony, ale opanowanie nienaruszone. Wypiliśmy kawę z termosu, opierając się o boks Thunderbolta, jej śmiech lekki, gdy drażniła mnie o moje „ukryte talenty”. Wrażliwość z nocy wisiała w jej dotyku, subtelna zmiana — spojrzała na mnie nie jak na stajennego, ale jak na równego, może więcej.

Ale gdy prostowałem stojak na siodła, zsunęła się z niego złożona karteczka, nabazgrana drukowanymi literami: „Wypisz się z prób, albo Thunderbolt zapłaci”. Twarz Julii pobladła, zielone oczy wyostrzyły się gniewem i strachem. „Kto by to zrobił?”, szepnęła, gniotąc ją. Stary rywale z toru? Czy ktoś bliższy? Jej wzrok zeskoczył na mnie, szukając, i poczułem ciężar niewypowiedzianej wątpliwości. Stajnia, kiedyś azyl namiętności, teraz zacieniona groźbą. Gdy schowała karteczkę do kieszeni, jej dłoń ścisnęła moją — zaufanie wiszące na włosku.

Często Zadawane Pytania

Co dzieje się w stajni między Julią a Tomasem?

Od przypadkowego dotyku przechodzą do namiętnych pieszczot, seksu na sianie i wielokrotnych orgazmów w raw stylu.

Jakie są najbardziej explicit sceny w historii?

Ssanie sutków, orgazm przez spodnie, penetracja na belach i riding na strychu z pełnymi opisami ciała i uniesień.

Czy historia kończy się happy endem?

Nie, kończy się groźbą wobec Thunderbolta, wprowadzając suspens i cień wątpliwości w relacji.

Wyświetlenia75K
Polubienia26K
Udostępnij32K
Julii Wstrzymane Płomienie na Zmierzchowych Szlakach

Julia Schmidt

Modelka

Inne Historie z tej Serii