Cienie Balkonu Carmen się Pogłębiają
Szepty ryzyka rozpalają się w zasłoniętym uścisku balkonu klubu.
Carmen oddaje się w cieniu hawanańskich balkonów
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Puls klubu wibrował wokół nas jak żywe serce, bas wdzierał się przez podłogę w moje kości, każdy łup otępiał w mojej klatce piersiowej, jakby odbijał szaleńcze bicie mojego serca. Powietrze było gęste od zapachu rozlanych drinków, spoconej skóry i lekkiego metalicznego posmaku podniecenia wiszącego ciężko w przyćmionym, wielobarwnym oparze. Carmen Vega wyróżniała się nawet w tym morzu ciał, jej karmelowa opalona skóra lśniła pod chaotycznymi światłami stroboskopowymi, które migały w poszarpanych rytmach, rzucając ulotne cienie na jej rysy i czyniąc ją prawie eteryczną pośród chaosu. Jej ciemnobrązowe włosy w luźnych falach S opadały długie na ramiona, kołyszące się delikatnie z pociągnięciem muzyki, każdy kosmyk łapiący błyski światła jak jedwabne nitki utkane z północy. Miała 24 lata, kubański ogień owinięty w smukłą sylwetkę 5'6", która poruszała się z wrodzoną gracją, jej średnie cycki wciskały się w cienki materiał czarnej sukienki na ramiączkach, która opinała jej wąską talię, materiał tak przezroczysty, że sugerował krągłości pod spodem bez pełnego odsłonięcia. Czułem, jak ciepło rośnie we mnie na sam jej widok, wspomnienia z naszej poprzedniej nocy tutaj zalewały mnie – sposób, w jaki jej ciało dopasowywało się do mojego, jej śmiech bulgoczący jak szampan przy moim uchu. Nasze spojrzenia spotkały się przez salę, i coś elektrycznego przeszło między nami – surowy, niewypowiedziany głód, który przyspieszył mój puls, sprawił, że skóra mrowiła z oczekiwania. Goniłem ten moment od ostatniego razu, gdy tańczyliśmy za blisko, jej ciepły oddech na mojej szyi obiecujący więcej, ten zmysłowy szept wiszący w moich snach jak wołanie syreny. Dziś powrót w to miejsce czuł się jak przeznaczenie zamykające się wokół nas, wszechświat spiskujący, by wciągnąć nas z powrotem w orbitę siebie nawzajem, powietrze między nami naładowane nieuchronnością. Uśmiechnęła się tym żywym, namiętnym półuśmiechem, wargi wygięte w sposób, który przesłał dreszcz w dół mojego kręgosłupa, jej ciemnobrązowe oczy błyszczały figlarnie i zapraszająco,...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





