Burzowe Poddanie Abigail w Bulgoczących Głębinach
Noc zniszczona przez burzę rozpala zakazane płomienie w parującej kapitulacji
Szepty Abigail: Cielesna gościnność w Laurentianach
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Laurentiańska burza wyła na zewnątrz przytulnego B&B Abigail, uwięziwszy mnie, Antoine’a, z tą pięknością o lilowych włosach. Jej empatyczne oczy wyciągnęły ze mnie problemy małżeńskie przy winie przy kominku. Gdy grom rozdarł niebo, zasugerowała jacuzzi – bulgoczącą oazę, gdzie napięcie rozpływało się w nieśmiałe dotyki, jej drobna sylwetka wciskała się blisko, obiecując noc burzowego poddania i surowej namiętności. Wycieraczki w moim luksusowym Audi walczyły zaciekle z ulewą siekąco smagającą Góry Laurentiańskie. Jechałem do Montrealu na wysoką stawkę fuzję, gdy burza zamieniła kręte drogi w rzeki błota i furii. GPS w telefonie padł godziny temu, a desperacja zaprowadziła mnie do migoczącego znaku „Abigail's Haven B&B” – rustykalnego skarbu ukrytego wśród sosen oplecionych śniegiem. Podjeżdżając, wiatr prawie wyrwał mi drzwi, gdy pognałem na werandę. Otworzyła drzwi, zanim zdążyłem zapukać, wizja w miękkim świetle. Abigail Ouellet, 20 lat, z lilowymi włosami do ramion splecionymi w warkocz rybi ogon, który kołysał się delikatnie. Jej orzechowe oczy błyszczały szczerą troską, miódskóra promieniała ciepłem na tle chłodu burzy. Przy 183 cm wzrostu, a jednak drobna, poruszała się z naturalną gracją, która zaprzeczała jej wysokości. „Panie Beaumont? Wyglądasz na zamarzniętego. Wejdź, prąd trzyma, ale drogi na noc skończone.” Jej kanadyjski akcent brzmiał jak syrop klonowy – słodki, zapraszający. W środku trzaskał ogień w kamiennym kominku, rzucając tańczące cienie. Nalała mi kieliszek bogatego czerwonego wina z Quebecu, jej życzliwa natura lśniła, gdy słuchała mojej historii nieszczęść. „Małżeństwo rozpadające się pod presją sal konferencyjnych” – wyznałem, alkohol rozluźnił mi język. Antoine Beaumont, elegancki biznesmen, zredukowany do bezbronności. Empatia Abigail rozbrajała; pochyliła się, jej miękka twarz poorana współczuciem. „Brzmi samotnie. Burze mijają, Antoine. Niech ta przyniesie jasność.” Jej słowa owijały mnie jak koc, który zarzuciła mi na ramiona. Gdy grom zadudnił, między nami zawrzało elektryczne napięcie, ciepło ognia bladło przy iskrze w jej oczach. Wino lało się, wyznania pogłębiały. Abigail...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





