Burzowa Pokusa Izabeli
Grzmoty szaleją, gdy rozbitek budzi ogień w moim skrytym sercu
Szeptany upadek Isabelli w ekstazę
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Burza uderzyła jak mściwy bóg, fale miażdżyły poszarpane wybrzeże Kornwalii z dziką siłą. Deszcz smagał poziomo, napędzany wiatrami wyjąkującymi przez klify, zmieniając noc w chaotyczną symfonię wściekłości. Ja, Elias Kane, trzymałem się kawałka wraku z mojej łodzi rybackiej, Sea Serpent, która rozpadła się tuż przy brzegu. Słona woda paliła mi oczy, mięśnie wyły od walki z morzem, ale instynkt przetrwania pchał mnie ku słabemu blaskowi świateł w głębi lądu. Potykając się o skały śliskie wodorostami, w końcu wypatrzyłem to – uroczy sklepik z pamiątkami wtulony w wydmy, z szyldem kołyszącym się dziko: 'Wilson's Coastal Treasures.' Okna migotały światłem świec, latarnią w chaosie. Walnąłem w drzwi, pięści zdrętwiałe, ciuchy przyklejone do skóry. Po wieczności drzwi zaskrzypiały i stanęła tam ona – Isabella Wilson, dziewczyna zza lady. Dwadzieścia sześć lat, Brytyjka do szpiku kości, z jasną skórą lśniącą miękko w blasku lampy, owalna twarz oprawiona w długie, lekko falujące ciemnobrązowe włosy spływające na ramiona. Jej orzechowe oczy rozszerzyły się w zaskoczeniu, smukła sylwetka 5'6" owinięta w prosty wełniany sweter i spódnicę, średnie cycki subtelnie zarysowane pod spodem. Była obrazem nieśmiałej niewinności, policzki zarumienione na różowo, gdy grom zadudnił nad głową. – O Boże, nic ci nie jest? – sapnęła z miękkim kornwalijskim akcentem, ustępując miejsca, żebym wszedł. Sklep pachniał solą morską, mydłami lawendowymi i wypolerowanymi muszlami – półki pełne bibelotów, pocztówek i ręcznie robionej biżuterii. Zamknęła drzwi na klucz, burza szarpała szybami. – Radio mówiło, że jakaś łódź zatonęła. To ty, co? Chodź do tylnego pokoju, tam cieplej. Wdzięczny, poszedłem za nią przez kotarę z koralików do przytulnego pomieszczenia: mała kanapa, stół zawalony księgami, czajnik na płycie grzewczej. Deszcz bębnił po blaszanym dachu, wiatr świszczał przez szpary. Podała mi ręcznik, jej palce musnęły moje – iskra, nawet w zmęczeniu. Isabella była szczupła, atletyczna w delikatny sposób, jej ciało krzyczało cichą gracją. Gdy...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





