Burzowa Kapitulacja Chloe
W ryku burzy jej strzeżone serce wreszcie wyrywa się na wolność.
Żądze Chloe nad Brzegiem Wyzwolone
ODCINEK 4
Inne Historie z tej Serii


Deszcz walił w plażową chatkę jak tysiąc szalonych uderzeń serca, ale wewnątrz zielone oczy Chloe wpiły się w moje, piegami tańczącymi w przyćmionym świetle. Uwięzieni razem, jej wesoła fasada popękała na tyle, by odsłonić podatność pod spodem – cień niedawnego rozstania. Gdy grom zagrzmiał, jej palce otarły się o moje nad wspólną bransoletką, rozniecając iskrę, która obiecywała pochłonąć nas oboje w tę burzliwą noc kapitulacji. Patrol zaczął się jak każdy inny wieczór wzdłuż kalifornijskiego wybrzeża. Chloe Thompson, wesoła ratowniczka z miedziano-pomarańczowymi falami włosów łapiącymi gasnące słońce jak ogień, zgłosiła się na ochotnika, by dołączyć do mnie, Liama Hayesa, właściciela sklepiku z deskami surfingowymi na plaży. Była sama uśmiech i łatwy śmiech, jej atletycznie szczupła sylwetka poruszała się z gracją kogoś, kto żyje dla fal. Ale gdy niebo pociemniało nienaturalnie szybko, wiatr smagał piaskiem nasze twarze, wiedziałem, że mamy kłopoty. „Liam, to nie wygląda dobrze”, krzyknęła przez rosnące wycie, jej zielone oczy szeroko otwarte na tle jasnej, piegowatej skóry. Łapaliśmy sprzęt, jaki mogliśmy, i pognaliśmy do mojej plażowej chatki, tej, którą trzymałem zaopatrzoną na takie sytuacje. Deszcz uderzył jak ściana w chwili, gdy wślizgnęliśmy się do środka, trzaskając drzwiami przed wichurą. Chatka była prosta – drewniane ściany wyłożone deskami surfingowymi, wysłużona kanapa, mały stolik z lampami, które zamigotały, gdy je zapaliłem. Woda kapała z jej przemoczonego topu i szortów, obrysowując jej 165 cm wzrostu, ale była w pełni zakryta, lekko drżąca. Rzuciłem jej ręcznik, nasze dłonie otarły się w tym elektryzującym pierwszym kontakcie. „Dzięki”, powiedziała, pocierając ramiona, jej głos miększy teraz, gdy burza zagłuszała świat na zewnątrz. Usiedliśmy na kanapie, deszcz nieustępliwym bębnieniem. Kręciła srebrną bransoletką na nadgarstku, jej wesołość przygasła. „Wiesz, właśnie przeszłam przez parszywe rozstanie. Jax... był samą intensywnością, bez serca. Zostawił mnie z poczuciem, że byłam tylko zabawką”. Jej słowa zawisły w powietrzu, podatne. Pochyliłem się bliżej, powietrze...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





