Burzliwa Kapitulacja Zary przed Alexem
W szale burzy jej drażniąca fasada kruszy się w surową kapitulację.
Szeptane Pragnienia Zary Wyzwolone
ODCINEK 3
Inne Historie z tej Serii


Deszcz bębnił o dach kawiarni jak tysiąc niecierpliwych palców, ale to spojrzenie Zary Chen naprawdę mnie zmoczyło. Jej ciemne oczy skrywały własną burzę – figlarne wyzwanie zmieszane z czymś głębszym, nieosłoniętym. Gdy grom zagrzmiał, przyparłem ją o plotki, romanse, tę notatkę wciąż palącą w mojej kieszeni z zeszłej nocy. Nie wiedziałem, że nasza konfrontacja wybuchnie w szaleństwo na dachu, jej ciało poddające się pod ulewą, sekrety wylewające się jak deszcz. Nocna zmiana ciągnęła się pod bladym światłem jarzeniówek kawiarni, powietrze gęste od zapachu świeżo zmielonej kawy i unoszącej się pary. Na zewnątrz niebo pociemniało wcześnie, chmury pęczniały jak siniaki gotowe pęknąć. Zara poruszała się za ladą z tym swobodnym kołysaniem bioder, czarna spódniczka opinająca jej tyłek, biała bluzka naciągnięta akurat na tyle na jej pełne krągłości, że skupienie było niemożliwe. Cały tydzień mnie drażniła – notatki wsunięte do skrzyń z dostawą, przedłużone dotyki przy uzupełnianiu zapasów. Ale tej nocy, z pustą knajpą poza nami, nie mogłem się powstrzymać. „Zara, o co chodzi z tymi giermkami?”, powiedziałem, opierając się o ladę, głos niski, by przebić się przez pierwsze kapanie deszczu na szybach. Zatrzymała się, wycierając ręce w ścierkę, te ciemnobrązowe oczy błysnęły w górę, spotykając moje. Uśmiech zagrał na jej pełnych ustach, figlarny jak zawsze, ale był tam błysk – coś ostrożnego. „Giermki, Alex? Może po prostu za dużo sobie dopowiadasz.” Rzuciła długie czarne włosy, jedwabiste pasma złapały światło, i odwróciła się, ale nie zanim zobaczyłem rumieniec na jej ciepłej złocistej skórze. Grom burknął, a deszcz nasilił się, ściany wody waliły w szkło. Prąd zamrugał raz, drugi. „Zamykamy wcześniej”, mruknąłem, chwytając klucze. Ale gdy zamykaliśmy front, złapała mnie za ramię. „Najpierw dach. Potrzebuję powietrza.” Jej uścisk był mocny, natarczywy, ciągnął mnie po skrzypiących schodach. Drzwi wytryśnięły na chaos – wiatr smagał, deszcz kłuł jak igły. Stała tam, mokra w sekundach, bluzka...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





