Burza Aaliyah w Chicago Rozpala
Turbulentny postój uwalnia namiętność, której oboje nie mogli się oprzeć
Postoje Aaliyah Rozpalają Wieczne Płomienie
ODCINEK 1
Inne Historie z tej Serii


Burza szalała na zewnątrz O'Hare, ale w barze hotelu lotniskowego ciemne oczy Aaliyah Brown wpiły się w moje jak błyskawica w stal. Jej śmiech przeciął grzmoty, ciepły i bez zahamowań, gdy pochyliła się bliżej nad swoją whisky. Wiedziałem wtedy, z deszczem smagającym okna, że ten postój spłonie gorętszy niż jakaś prognoza. Pewność siebie biła z jej atletycznej sylwetki, obiecując noc, w której turbulencje to dopiero początek. Lot z Atlanty był koszmarem, jak opowiadała Aaliyah, gdy sączymy trunki w barze hotelu lotniskowego. Grzmoty trzęsły oknami, odzwierciedlając chaos, z którego właśnie uciekła. „Taka turbulencja każe ci przemyśleć wszystko na nowo”, powiedziała, głos gładki z tym południowym akcentem, jej ciemnobrązowe oczy błyszczące w przyćmionym świetle. Byłem Jaxon Reed, uwięziony w Chicago w interesach, mój lot łączący opóźniony przez tę samą burzę. Pierwsza klasa miała swoje plusy, ale nic nie przebiło miejsca, które zajęła obok mnie w powietrzu, jej uścisk na podłokietniku zaciśnięty na białe knykcie, aż wylądowaliśmy. Zaczęliśmy gadać wtedy, małe rzeczy na początek – jej zlecenia modelingowe w Atlancie, moja konsulting tech w Wietrznym Mieście. Ale gdy whisky lała się strumieniami, popłynęły historie. Miała 25 lat, pewna siebie w ten naturalny sposób, jej długie naturalne loki oprawiające hebanową twarz, która rozjaśniała się przy śmiechu. Atletycznie szczupła, 168 cm skondensowanej energii w obcisłych dżinsach i czarnym topie, który opinał jej krągłości bez przeprosin. „Jestem Aaliyah Brown”, powiedziała wcześniej, wyciągając dłoń ciepłą i zdecydowaną. „A ty wyglądasz, jakbyś potrzebował rozproszenia od tego bajzlu”. Bar opróżnił się, gdy burza nasiliła się, loty uziemione na prawo i lewo. „Apartament na górze?”, zasugerowałem, pół-żartem. Jej uśmiech się rozszerzył, charyzmatyczny i ciepły. „Prowadź, Jaxon”. Wjechaliśmy windą w naładowanej ciszy, deszcz spływał po szkle za nami. W apartamencie światła miasta migały przez chmury burzowe, king bed wisiało jak zaproszenie. Zrzuciła buty, opadła na pluszową kanapę, klepnęła miejsce obok. „Opowiedz...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





