Buntowniczy Poranny Rozrachunek Sophii

Kule zdrady ustępują ekstazie na dachu i nieugiętej mocy

K

Karmazynowe Nitki Buntu Sophii

ODCINEK 6

Inne Historie z tej Serii

Piekielne Przesłuchanie Sophii
1

Piekielne Przesłuchanie Sophii

Zeście Sophii do Velvet Clubu
2

Zeście Sophii do Velvet Clubu

Burzowe poddanie Sophii na jachcie
3

Burzowe poddanie Sophii na jachcie

Rozliczenie Sophii z Rywalką w Deszczu
4

Rozliczenie Sophii z Rywalką w Deszczu

Trójkąt w penthousie Sophii: Niebezpieczeństwo
5

Trójkąt w penthousie Sophii: Niebezpieczeństwo

Buntowniczy Poranny Rozrachunek Sophii
6

Buntowniczy Poranny Rozrachunek Sophii

Buntowniczy Poranny Rozrachunek Sophii
Buntowniczy Poranny Rozrachunek Sophii

Powietrze w kryjówce Victora śmierdziało prochem i desperacją, taką co lepi się do skóry jak zła pamiątka. Kule świstały mi koło głowy, kiedy ja, detektyw Jax Harlan, wyważyłem drzwi, trzymając Glocka pewnie w garści. Śledziłem Victora Russo tu po tygodniach martwych zaułków, jego imperium waliło się pod zdradą Eleny Cortez. Ale wtedy się pojawiła – Sophia Alves, 20-letnia brazylijska petarda z długimi falistymi blond włosami spływającymi jak złoty wodospad po jej ciepłych opaleniowanych ramionach. Jej atletyczna szczupła sylwetka, 5'6" czystej nieposłuszeństwa, poruszała się z gracją pantery w chaosie. Brązowe oczy złapały moje na ułamek sekundy, owalna twarz napięta determinacją, średnie cycki falujące pod obcisłą czarną koszulką tank top, kiedy ściskała lśniącą bransoletkę na nadgarstku. To jej sygnał odwrócił losy. W środku strzelaniny Sophia uniosła bransoletkę, jej klejnoty złapały słabe światło jak latarnia. Victor, przyparty za rozwaloną skrzynią, zauważył to i przeturlał się w bok akurat, kiedy strzał Eleny miał trafić w serce. 'Zdrajczyni!' warknęła Sophia, jej pewny głos przeciął hałas. Elena obróciła się, twarz wykrzywiona wściekłością, ale Sophia była szybsza, rozbroiła ją szybkim kopniakiem, który posłał spluwę po betonowej podłodze. Zawahałem się, palec poza spustem, zahipnotyzowany tą babką, co traktowała niebezpieczeństwo jak pieszczotę kochanka. Kryjówka to labirynt cieni, migoczące jarzeniówki bzyczały nad głową, ściany podziurawione świeżymi kulami. Na zewnątrz świtało, skyline malował się w różu i złocie, ale w środku panowało piekło. Usta Sophii wygięły się w buntowniczy uśmiech, kiedy zip-tie'em skuwała nadgarstki Eleny, jej ciało lśniło potem, co spływał strużkami po szyi, znikając w dolinie między cyckami. Victor skinął z wdzięcznością, ale oczy miał na wyjście. 'Musimy się stąd zwijać, Jax' – powiedziała do mnie, głos chrapliwy, zdecydowany, jakby znała moje imię z jakiejś intymnej szeptanki. Skąd wiedziała? Puls mi przyspieszył – nie tylko od adrenaliny, ale od sposobu, w jaki jej biodra kołysały się, podchodząc, bransoletka błyszczała jak...

Buntowniczy Poranny Rozrachunek Sophii
Buntowniczy Poranny Rozrachunek Sophii

Odblokuj Treści Premium

Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.

Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.

Wyświetlenia44K
Polubienia50K
Udostępnij10K
Karmazynowe Nitki Buntu Sophii

Sophia Alves

Modelka

Inne Historie z tej Serii