Wieczny Płomień Luciany Odrodzony
W sercu nawałnicy Luciana splata ich dusze w ekstatycznej harmonii.
Aksamitny Labirynt Ukrytych Żądz Luciany
ODCINEK 6
Inne Historie z tej Serii


Wiatr wył jak żywa bestia na szczycie najwyższego wieżowca miasta, deszcz smagał szklaną kopułę, która ledwo osłaniała nasz krąg rytualny. Błyskawica rozdarła niebo, oświetlając Lucianę Pérez w starkim, eterycznym świetle. Stała w centrum, jej popielato-blond długie piórkowate włosy smagały dziko mimo ochrony kopuły, te leśno-zielone oczy płonęły intensywnością, która sprawiała, że mój puls dudnił. W wieku 20 lat ta kolumbijska piękność ze złotą skórą i delikatną sylwetką 5'6" dowodziła nami wszystkimi — mną, Victorem Halem, uziemionym architektem, który zbudował tę wieżę; Mią Voss, zmysłową niemiecką artystką z krągłościami błagającymi o dotyk; i Damienem Rookiem, ponurym irlandzkim muzykiem, którego tatuaże wiły się jak chmury burzowe po jego mięśniach. Owalna twarz Luciany, oprawiona w tę potarganą grzywę, nosiła mieszankę wolnego ducha ognia i nowo odkrytej wrażliwości. Miała na sobie przezroczystą białą szatę rytualną, która przylegała do jej średnich piersi i wąskiej talii, materiał był prześwitny pod błyskami burzy, sugerując atletycznie szczupłe ciało pod spodem. „To nasza odkupienie”, oświadczyła, jej głos przecinał wichurę, chrapliwy obietnicą. „Dziś, na szczycie tej wieży, stopimy nasze dusze pośród nawałnicy. Koniec z ukrywaniem — przyjmij burzę w sobie”. Nie mogłem oderwać od niej wzroku. Przeszedliśmy przez chaos do tego momentu, jej przygodowy duch wciągał nas w głębsze więzi. Mia klęczała obok, jej ciemne włosy przyklejone, oczy wbite w Lucianę z głodem. Damien krążył przy krawędzi, wzrok dziki. Powietrze trzaskało nie tylko elektrycznością, ale i niewypowiedzianym pożądaniem, ryzyko burzy odbijało niebezpieczeństwo całkowitego poddania. Wargi Luciany wygięły się w świadomym uśmiechu, podchodząc bliżej do mnie, jej dłoń musnęła mój tors. „Victor, zbudowałeś tę wysokość — teraz pomóż mi ją zdobyć”. Serce mi waliło; jej dotyk rozpalił coś pierwotnego. Deszcz bębnił nieustępliwie, grzmot dudnił jak odległe brawa, gdy zaczęła rytuał, jej wolny duch gotowy nas związać w harmonii. Wrażliwość mignęła w jej oczach, ale przywództwo świeciło jaśniej, obiecując noc, w której...


Odblokuj Treści Premium
Aby przeczytać pełną historię, uzyskasz dostęp do wszystkich historii, filmów i zdjęć tej modelki.
Treść może być skrócona. Pełna wersja dostępna z subskrypcją.





