Potna Pokusa Blair na Siłowni

Spocona pokusa zamienia trening w dziką kapitulację.

W

Warkocze Blair: Zasłony Poddania

ODCINEK 2

Inne Historie z tej Serii

Pokusa Blair na castingowej kanapie
1

Pokusa Blair na castingowej kanapie

Potna Pokusa Blair na Siłowni
2

Potna Pokusa Blair na Siłowni

Starcie Władzy Blair w Trójkącie
3

Starcie Władzy Blair w Trójkącie

Ekspozycja Blair na Plażowej Sesji Zdjęciowej
4

Ekspozycja Blair na Plażowej Sesji Zdjęciowej

Szantażowa Gala Upadku Blair
5

Szantażowa Gala Upadku Blair

Kulminacja Serca Poddanej Blair
6

Kulminacja Serca Poddanej Blair

Potna Pokusa Blair na Siłowni
Potna Pokusa Blair na Siłowni

W momencie, gdy zobaczyłem Blair Sinclair w prywatnej siłowni mojego ojczyma, naszyjnik błyszczący pod światłami, jej ciało poruszające się w tym hipnotycznym rytmie, wiedziałem, że opór jest bezcelowy. Pot spływał ścieżkami po jej krągłościach, a jej figlarne spojrzenie obiecywało wyzwanie, którego nie mogłem odmówić – takie, które zostawi nas oboje zdyszanych i błagających o więcej.

Zawsze wiedziałem, że Blair to kłopoty, takie, co oplatają cię jak jedwab i ściskają, aż zapomnisz własne imię. Ojczym Marcus sprowadził ją do naszego świata kilka tygodni temu, ta ich sesja na kanapie z castingu wciąż była świeżą raną w mojej głowie – podsłuchałem dość przez ściany, by mieć paliwo na całe życie urazy. A teraz była tu, w jego prywatnej siłowni, tej ukrytej w piwnicy naszej rozległej chałupy w LA, jej blond włosy związane w nieładny kucyk, który nic nie ujarzmiał ich dzikich fal. Naszyjnik, który jej dał – delikatny złoty łańcuch z diamentowym wisiorkiem – dyndał między jej pełnymi cyckami, łapiąc ostre światło jarzeniówek, gdy zasuwała przysiady na maszynie Smitha.

Potna Pokusa Blair na Siłowni
Potna Pokusa Blair na Siłowni

Oparłem się o framugę drzwi, ręce skrzyżowane, patrząc, jak legginsy opinają każdą krzywiznę jej dupy, materiał naciągnięty na maksa przy każdym powtórzeniu. Złapała moje oko w lustrze, ten figlarny uśmieszek wykrzywiający jej usta, jakby dokładnie wiedziała, jaki ma efekt. „Alex”, powiedziała, głos zdyszany od wysiłku, odkładając gryf z brzękiem. „Nie spodziewałam się towarzystwa. Marcus mówił, że to moja prywatna sesja”.

Odepchnąłem się od ściany, podszedłem bliżej, zapach jej potu mieszający się z waniliowym sprayem do ciała uderzył mnie jak narkotyk. „Prywatna? W naszym domu? Daj spokój, Blair. Zróbmy to ciekawe. Założę się, że cię przebiję w podnoszeniu”. Jej śmiech był niski, drażniący, gdy otarła czoło grzbietem dłoni. „Duże gadanie jak na pasierba, co szpieguje dziewczynę swojego tatusia”. Wyzwanie wisiało między nami, elektryczne, i poczułem, jak ta znajoma zazdrość skręca mi bebechy – Marcus miał wszystko, włącznie z nią. Czas wyrównać rachunki.

Potna Pokusa Blair na Siłowni
Potna Pokusa Blair na Siłowni

Wpadliśmy w rytm, popychając się nawzajem mocniej, niż Marcus kiedykolwiek mógł. Martwe ciągi zamieniły się w figlarne popychania, jej dłoń zalegająca na moim ramieniu, gdy „asekurowała” mnie, palce wbijające się akurat tak, by iskry poleciały mi wzdłuż kręgosłupa. Pot lał się z nas obu, przesiąkając jej sportowy stanik, aż przylgnął przezroczysto do wybrzuszenia jej cycków, sutki stwardniałe pod materiałem. „Gapisz się, Alex”, mruknęła, tak blisko, że jej oddech owiał mi kark podczas następnej serii.

Uśmiechnąłem się, rzuciłem ciężary i odwróciłem twarzą do niej. „Nie mogę się powstrzymać. Robisz ten trening za bardzo rozpraszającym”. Zanim zdążyła odbić, szarpnąłem za brzeg jej stanika. „I tak tu za gorąco”. Jej oczy się rozszerzyły, ale ten drażniący błysk nie zgasł. Z wzruszeniem ramion, które sprawiło, że jej cycki kusząco podskoczyły, zdarła go, rzucając na bok. Stała tam, naga od pasa w górę i olśniewająca, jasna skóra zarumieniona od wysiłku, pełne cycki 36C falujące przy każdym oddechu, sutki stwardniałe w ciasne czubki błagające o uwagę.

Potna Pokusa Blair na Siłowni
Potna Pokusa Blair na Siłowni

Powietrze zgęstniało, naładowane słoną wonią naszego potu i żarem bijącym między nami. Podszedłem bliżej, nie mogąc się powstrzymać od przeciągnięcia palcem po łańcuszku naszyjnika, w dół do doliny między jej cyckami. Zadrżała, lekko wyginając się w dotyk. „Zazdrosny o niego, co?”, szepnęła, jej dłoń wsuwająca się pod mój przemoczony top, paznokcie muskające mój brzuch. Złapałem jej nadgarstek, przyciągając ją ciasno do siebie, czując śliski poślizg jej nagiej skóry na mojej. Nasze usta wisiały centymetry od siebie, oddechy mieszające się, obietnica tego, co następuje, sprawiając, że mój kutas pulsował boleśnie pod szortami.

Ten szept złamał coś we mnie. Przycisnąłem usta do jej, smakując sól i pożądanie, moje ręce wędrujące po jej spoconej plecach, gdy jęknęła w pocałunek. Potknęliśmy się do tyłu na gruby matę do jogi, jej legginsy zrzucone w szaleństwie, moje szorty kopnięte na bok. Leżała pode mną, nogi rozłożone szeroko w zaproszeniu, niebieskie oczy wpięte w moje z tym figlarnym ogniem teraz płonącym czystą potrzebą. Ustawiłem się u jej wejścia, śliskiego i gotowego, i wbiłem się powoli, delektując się, jak jej ścianki zacisnęły się wokół mnie, gorące i aksamitnie ciasne.

„Kurwa, Blair”, jęknąłem, jej paznokcie drapiące moje ramiona, gdy zacząłem się ruszać, głęboko i celowo. Jej cycki podskakiwały przy każdym kolebie bioder, naszyjnik kołysał się hipnotycznie. Owinęła nogi wokół mojej talii, wciągając mnie głębiej, jej biodra unoszące się, by spotkać moje w rytmie, co budował się jak burza. Pot kapał mi z czoła na jej klatkę, mieszając się z jej, nasze ciała ślizgające się razem w idealnej, pierwotnej synchronizacji. Czułem, jak się napina, to charakterystyczne falowanie, i sapnęła moje imię, głowa odrzucona do tyłu, blond fale rozlane na macie.

Potna Pokusa Blair na Siłowni
Potna Pokusa Blair na Siłowni

Zazdrość napędzała każdy pchnięcie – Marcus nie zasługiwał na to, na jej rozpasanie, na sposób, w jaki rozpadła się pode mną z krzykiem, co odbił się echem od luster. Jej orgazm doił mnie bezlitośnie, fale rozkoszy wciągające mnie pod powierzchnię, aż poszedłem za nią, wbijając się głęboko i wylewając się w niej z gardłowym rykiem. Przylgnęliśmy do siebie, dysząc, serca waliły w unisonie, powietrze siłowni gęste od piżma naszego wytrysku.

Leżeliśmy tam na macie, kończyny splątane, chłodne powietrze mało co tłumiło żar wciąż tliący się między nami. Blair kreśliła leniwe kółka na mojej klacie, jej naga od pasa w górę forma przyciśnięta do mojego boku, cycki miękkie i ciepłe, sutki wciąż wrażliwe po naszym szale. Oparła się na łokciu, blond włosy opadające wilgotnymi pasmami na twarz, ten drażniący uśmiech wracający. „To było... intensywne”, powiedziała cicho, głos przesiąknięty satysfakcją i nutą zaskoczenia.

Zaśmiałem się, odgarniając pasmo z jej policzka, dłoń zalegająca, by objąć jej szczękę. „Tak, no, patrzenie na ciebie z nim doprowadza mnie do szału. On ma studio, naszyjnik, ciebie – wszystko”. Wyznanie wyślizgnęło się, surowe i nieocenzurowane, moja zazdrość obnażona jak otwarta rana. Jej wyraz twarzy złagodniał, palce splotły się z moimi. „Alex, to nie tak. Marcus to... interesy. To?” Wskazała między nami, jej wolna dłoń zsuwająca się po krągłościach, po połysku potu na brzuchu. „To zabawa. Prawdziwa”.

Potna Pokusa Blair na Siłowni
Potna Pokusa Blair na Siłowni

Pochyliła się, całując mnie wolno i głęboko, jej nagie cycki muskające moją skórę, rozniecając iskry. Ale w jej oczach była teraz podatność, pęknięcie w figlarnej fasadzie. Przyciągnąłem ją bliżej, delektując się czułością, sposobem, w jaki jej ciało dopasowywało się do mojego. Na moment świat zwęził się do nas – pot stygnął, oddechy synchronizowały się, naszyjnik chłodny pod moim kciukiem, gdy bawiłem się nim. Mało wiedziała, że miałem więcej niż zazdrość; miałem dowody.

Jej słowa rozpaliły świeży ogień. „Udowodnij”, warknąłem, przewracając ją na brzuch z łatwością siły wyrobionej latami w tej siłowni. Wypchnęła się chyżo na czworaka, dupa wygięta wysoko, legginsy zsunięte wokół ud, wystawiając się jak prezent. Złapałem jej biodra, śliskie od potu, i wbiłem się w nią od tyłu, kąt głębszy, bardziej karzący. Krzyknęła, odpychając się na mnie, blond włosy miotające się dziko, gdy narzuciłem bezlitosne tempo.

Lustra odbijały wszystko – jej cycki kołyszące się wahadłowo, twarz wykrzywiona w ekstazie, moje ciało wbijające się w jej z mokrymi, echoącymi plaśnięciami. „Mocniej, Alex”, błagała, głos chrapliwy, sięgając do tyłu, by chwycić moje udo. Spełniłem, jedna dłoń splatająca się we włosach, ciągnąc akurat tak, by wygiąć ją mocniej, druga zsuwająca się, by krążyć wokół jej łechtaczki. Zadrżała gwałtownie, ścianki pulsujące wokół mojego kutasa, zazdrość przekształcająca się w possessywny triumf przy każdym pchnięciu.

Potna Pokusa Blair na Siłowni
Potna Pokusa Blair na Siłowni

Jej drugi orgazm uderzył jak błyskawica, ciało zesztywniałe, wysoki jęk wydzierający się z gardła, gdy runęła do przodu, dupa wciąż wysoko. Poszedłem sekundy później, wbijając się przez wstrząsy, aż opróżniłem się w niej znowu, zwalając się na jej plecy, oboje drżący w następstwach. Pot zbierał się pod nami, oddechy urywane, intensywność zostawiając nas bez kości na macie.

W końcu rozplątaliśmy się, zbierając rozsypane ciuchy pośród cichych śmiechów i zalegających dotyków. Blair wcisnęła się z powrotem w sportowy stanik, legginsy wciągnięte, choć rumieniec na policzkach i zadowolony błysk w oczach zdradzały wszystko. Naprawiła naszyjnik, szczerząc się do mnie. „Nie mów Marcusowi. To nasz sekret”.

Kiwnąłem głową, wciągając szorty, ale gdy odwróciła się po ręcznik, wygrzebałem telefon z ławki. „Za późno na sekrety, Blair”. Podniosłem go, ekran pokazujący fotki, które dyskretnie pstryknąłem wcześniej – ona naga od pasa w górę, w pół jęku, znaczniki czasu miażdżące. Jej twarz pobladła, figlarna maska pękła. „Alex, co do cholery? Usuń te gówna!”

Podszedłem bliżej, głos niski i naznaczony zazdrosnym głodem. „Dlaczego? Żebyś mogła grać na dwie strony? Marcus dowie się o kanapie z castingu, spoko. Ale te? Powie, że teraz jesteś moja”. Rzuciła się na telefon, ale trzymałem go z dala, nasze ciała muskające się w naładowanej przestrzeni. „Usuń je, albo... co?” Jej głos drżał, oczy rozszerzone. Nachyliłem się, usta muskające jej ucho. „Spotkaj się ze mną znowu. Jutro. Albo zobaczy wszystko”. Hak wbity, jej kapitulacja nieunikniona, i gdy wybuchła, naszyjnik podskakujący, wiedziałem, że wciągnąłem ją głębiej, niż Marcus kiedykolwiek mógł.

Często Zadawane Pytania

Co sprawia, że seks na siłowni jest taki gorący?

Pot, napięte ciała i adrenalina z treningu potęgują pożądanie, jak u Blair i Alexa.

Jak kończy się historia z Blair?

Alex szantażuje ją nagimi fotkami z siłowni, zmuszając do kolejnych spotkań.

Czy jest dużo explicit treści?

Tak, pełne opisy cycków, kutasa, cipki, orgazmów i wytrysków bez cenzury.

Wyświetlenia1k
Polubienia1k
Udostępnij1k
Warkocze Blair: Zasłony Poddania

Blair

Modelka

Inne Historie z tej Serii

Potna Pokusa Blair: Seks na Siłowni i Szantaż (52 znaki)